vimeo
youtube

Strona główna » Podziękowania

PobierzDrukuj

Podziękowania

 

W tym dziale będziemy zamieszczać listy od osób, które są lub nie są zadowolone z uzdrawiających działań Zbigniewa Popko. Zainteresowanych zapraszamy do podzielenia się uwagami na temat skuteczności działań pana Zbigniewa, czy też informacjami o pracy nad sobą, której wiele osób się podejmuje, osiągając zdumiewające rezultaty. Do wypowiedzi zapraszamy także warsztatowców, jak i osoby zainteresowane poruszaną tutaj tematyką, a więc aktywnie korzystające z zamieszczonych na stronie informacji. Mamy nadzieję, że Wasze wypowiedzi pomogą innym podjąć słuszną decyzję co do spotkania się z autorem, jak i też rozwieją wszelkie wątpliwości ograniczające możliwość skorzystania z jego usług. Dlatego wasze słowo będzie nie tylko aktywnie wspierać potrzebujących, ale i uczestniczyć w ich powrocie do normalnego życia.

Przypominamy przy tym, że Zbigniew Jan Popko nie jest lekiem na całe zło, ale szerzona przez niego wiedza, jak i skuteczność jego wszelkich działań są tak zaskakujące i  nowatorskie, że powinny znaleźć swoje potwierdzenie także w tej zaproponowanej wszystkim formie kontaktu. Nie mamy czasu na przepisywanie listów, za które również dziękujemy, dlatego prosimy o elektroniczną formę kontaktu - poprzez formularz zamieszczony poniżej.

Formularz podziękowań

Witaj Zbyszku, Na początek chciałbym powiedzieć, że warsztaty, które organizujesz są niepowtarzalne. I nie ze względu na miejsce, czy charakter, czy też nawet treści, które przekazujesz (chociaż musze przyznać są one bardzo osobliwe i niepowtarzalne). Najbardziej mi chodzi o to, co wzbudzasz w ludziach pokazujesz „ciemną stronę księżyca”, mówisz o tym bez ogródek i (dla tych, którzy rzeczywiście chcą zmiany siebie i otaczającego ich świata) jest to zupełna nowość i doskonałe źródło wiedzy i doświadczenia (praktycznych wskazówek) jak się zachować, aby móc wprowadzić zmiany w swoim najbliższym otoczeniu. Dziękuję przede wszystkim za te „wskazówki”, opisane i omówione przez Ciebie ostatnio w materiałach filmowych „Akademii Wiedzy”, ale również za kilka działań uzdrawiających, które baaaardzo mi pomogły. Dziękuję za wszystko. Pozdrawiam serdecznie

Marcin z Łodzi

Panie Zbyszku! Chciałabym bardzo podziękować Panu za pomoc w uzdrowieniu moich mięśniaków. Podczas badania USG ginekolog wykrył u mnie 2 mięśniaki. Nie były wielkim zagrożeniem, aczkolwiek z czasem zaczęły się rozrastać i powodowały krwotoki. Trafiłam w końcu do szpitala, gdzie wykonano mi serię badań. Lekarze nie mieli mi wiele do zaproponowania oprócz wycięcia macicy, czego chciałam uniknąć, bardzo bałam się tej operacji. Ktoś polecił mi Pana usługi i nie namyślając się wiele zadzwoniłam. Po zadziałaniu miałam się sprawdzić po około tygodniu na badaniu USG. Nie mogłam w to uwierzyć, gdy podczas badania okazało się, iż mięśniaki znacznie się zmniejszyły, na szpitalnym USG ten większy był wielkości 8x6cm, a teraz miał zaledwie ok. 2x1 cm! Drugi mniejszy w zasadzie zniknął! Lekarz stwierdził, że to prawdopodobnie błąd urządzenia i że takie pomyłki zdarzają się. Nic mu nie powiedziałam, bo i tak pewnie by nie uwierzył, a najważniejsze jest to, że czuję się już bardzo dobrze i że uniknęłam operacji! Jeszcze raz z całego serca dziękuję.

Ala z Częstochowy

Dziękuję panu Zbyszkowi Popko za to, że prowadzi wspaniałą stronę internetową, która odmieniła moje rozumienie świata. Zawsze szukałem odpowiedniego spojrzenia na otaczającą mnie rzeczywistość, a treści które przeczytałem i wideoblogii, które obejrzałem dały mi nową perspektywę, której w życiu zawsze szukałem. Wiedza zawarta na tej stronce jest niesamowita i już w tej chwili wiem, że w przyszlości (mam nadzieję niedalekiej) stanie się bardzo popularna. Ściągnął Pan z wysokich przestrzeni informacje, które są odpowiedzią na pytania, które zadawałem sobie do zawsze. Myślę, że w głębi swojego serca każdy człowiek poszukuje prawdy a ta prawda w „łopatologiczny” sposób została tutaj przedstawiona. Serdecznie pozdrawiam panie Zbyszku

Tomasz

Witaj Zbyszku, Na początek chciałbym powiedzieć, że warsztaty, które organizujesz są niepowtarzalne. I nie ze względu na miejsce, czy charakter, czy też nawet treści, które przekazujesz (chociaż musze przyznać są one bardzo osobliwe i niepowtarzalne). Najbardziej mi chodzi o to, co wzbudzasz w ludziach pokazujesz „ciemną stronę księżyca”, mówisz o tym bez ogródek i (dla tych, którzy rzeczywiście chcą zmiany siebie i otaczającego ich świata) jest to zupełna nowość i doskonałe źródło wiedzy i doświadczenia (praktycznych wskazówek) jak się zachować, aby móc wprowadzić zmiany w swoim najbliższym otoczeniu. Dziękuję przede wszystkim za te „wskazówki”, opisane i omówione przez Ciebie ostatnio w materiałach filmowych „Akademii Wiedzy”, ale również za kilka działań uzdrawiających, które baaaardzo mi pomogły. Dziękuję za wszystko. Pozdrawiam serdecznie Marcin z Łodzi

Marcin

Bardzo gorąco pragnę podziękować Panu Zbigniewowi Popko za pomoc i uzdrowienie mojego dziecka. Mam piękną i uroczą córeczkę Madzię, która w tej chwili ma 17 m-cy. Przez pierwszy rok życia wszystko było cudownie. Dziecko było zdrowe, radosne i rosło jak na drożdżach, następne 4 miesiące były koszmarem. Mała nie chciała jeść, wymiotowała i zaczęła spadać na wadze. Odwiedziłam wszystkich możliwych specjalistów, zrobiłam wszystkie możliwe badania, wyniki wychodziły dobre, lekarze bezradnie rozkładali ręce i nie potrafili postawić diagnozy. Ciągły płacz mojego jedynego dziecka rozdzierał mi serce, a ja odchodziłam od zmysłów w poczuciu bezsilności. Całymi nocami szperałam w Internecie, usiłując znaleźć w różnych artykułach jakąś podpowiedź. Prze przypadek otworzyła się Pana strona. Odebrałam to jak znak od Boga. Zadzwoniłam. Po jednym działaniu prawie natychmiast zauważyłam różnicę. Po tygodniu wszystko wróciło do normy. W tej chwili po dolegliwościach nie ma śladu. Wszystko minęło jak zły sen. Moje ukochane maleństwo jest zdrowe i radosne, mnie kamień spadł z serca i jestem szczęśliwa. Dziękuję Bogu z wysłuchanie moich modlitw a Panu za pomoc.

Sylwia z córeczka Madzią

Bardzo dziękujemy panu Zbyszkowi za uratowanie życia naszej córce, która po wypadku samochodowym, z obrażeniami kręgosłupa, miała niewielkie szanse na przeżycie. Zwiedziliśmy wiele szpitali, odwiedziliśmy wielu lekarzy, lecz bezskutecznie, nie dawano córce szans na powrót do sprawności . Pan Zbyszek był pierwszym, który nas nie odrzucił. Mimo tak ciężkiego przypadku, podjął się pomocy dla niej. Działał często i intensywnie. Ale już po paru działaniach widoczne były pomału pierwszę efekty. Córka wraca do zdrowia, pomału staje znów na nogi i odzyskuje chęć do życia. Z całego serca dziękujemy.

Rodzina z Warszawy.

Kochany Zbyszku! Bardzo serdecznie Zbyszku dziękuję Ci za Twoją cudowną. wielowymiarową pomoc, nieocenione wsparcie i kochane, ogromne serduszko. Nie wiem kiedy to się zadziało, przez co i dlaczego, ale pewnego dnia, odczułam i uświadomiłam sobie, że coś jest nie tak, gdy zaczęłam oglądać Twoje videoblogi na stronie. Głęboko wtedy zapłakałam, bo odczułam, co w nich zawarłeś i uświadomiłam sobie, że to tak bardzo odbiegało od tego, w czym żyłam, choć miało być inaczej, choć miało być w Świetle. Nie wiedziałam, że nie było... Dopiero videoblogi, zaraz potem konsultacje i przyjazd na warsztaty uświadomiły mi co, jak i dlaczego było powodem, podpowiedziały jak siebie oraz tę sytuację uleczyć oraz napełniły moje ciemne dziury Światłem. Nie udało mi się jeszcze od razu tego wszystkiego pozmieniać, ale wiem, że jestem - dzięki Tobie na dobrej drodze, za co jeszcze raz z serduszka bardzo, bardzo dziękuję...

Wyratowana

Drogi Zbyszku, Dziękuję za pomoc. Od paru lat cierpiałam na bóle głowy, źle spałam, nie miałam już do niczego motywacji, spadała mi ochota do życia. Kiedy o Tobie usłyszałam i o tym, jak efektywnie pomagasz ludziom, bezzwłocznie się do Ciebie zwróciłam o pomoc. Okazało się, że w mojej przestrzeni było opętanie jakimiś duszami, przez które się coraz gorzej czułam psychicznie i fizycznie. Żadna medycyna i żadne leki by mi nie pomogły, bo źrodło było gdzie indziej. Bardzo serdecznie Ci dziękuję za pomoc i oczyszczenie mojej przestrzeni.

Bożena z Gliwic

Drogi Zbyszku, Do niedawana prosperowałem średnią firmą, zatrudniałem grupę pracowników i miałem dość dobre zarobki. Coś jednak zaczęło się sypać, bo traciłem obroty, pracownicy zaczeli się zwalniać i generelnie wszysko chyliło się ku upadkowi. Żona szukając dla nas ratunku, wypatrzyła gdzieś w internecie Twoją stronkę, powiedziała, że pomagasz w wielu sprawach i to bardzo efektywnie. Zadzwoniłem więc i opowiedziałem Ci o swoich problemach. A Ty zadziałałeś tak, że w krótkim czasie wszystko wróciło do normy, a nawet się jeszcze porawiło. Bardzo dziękuję za otrzymaną pomoc. Mieczysław z Gdańska

M.

Chciałbym z całego serca podziękować Panu Zbyszkowi Popko za moje uzdrowienie... Nigdy specjalnie nie dbałem o swoje zdrowie, był też taki trudny czas w moim życiu, że nadużywałem różnych używek, w tym alkoholu co doprowadziło do rozpadu mojego małżeństwa. Trafiłem na terapię do ośrodka odwykowego, gdzie poznałem świetnych ludzi, którzy pomogli mi wyjść z nałogu, również tam poznałem swoją drugą żonę. Los się do mnie uśmiechnął, jesteśmy ze sobą szczęśliwi i wszystko byłoby dobrze gdyby nie moje problemy ze zdrowiem. Od kilkunastu lat cierpiałem m.in. na fibromalgię – krążące bóle na zmianę pojawiały się w całym ciele, czasami byłem tak obolały, że nie mogłem swobodnie wstać z fotela, czy wchodzić po schodach. Najbardziej bolały mnie stawy i kości, często też bolała mnie głowa, kręgosłup i już rano budziłem się wyczerpany. Trudno to opisać, ale te bóle naprawdę uprzykrzały mi życie. Chodziłem do różnych lekarzy, zrobiłem mnóstwo różnych badań i nic specjalnego z tego nie wynikało. Byłem też na różnych oczyszczających dietach, odstawiłem cukier i gluten, ale bez większych efektów... W końcu od znajomych otrzymałem nr tel. do Pana Zbyszka. Już po 1 działaniu bóle na tyle ustąpiły, że mogłem bez problemu poruszać się! Minęło zesztywnienie ciała, uczucie wiecznego zmęczenia, zacząłem też lepiej sypiać i wróciła mi chęć do życia. Nie wiem jak to działa, ani co Pan Zbyszek zrobił, ale wiem, że to na pewno działa! I wszystkim potrzebującym pomocy, którym medycyna konwencjonalna nie może pomóc - gorąco polecam Jego działania!

wdzięczny Jacek z Częstochowy

Panie Zbyszku! Chcielibyśmy z żoną bardzo serdecznie podziękować Panu za pomoc w uzdrowieniu naszego synka Antosia. Urodził się jako wcześniak i od początku był delikatny i chorowity, źle trawił, nerowowo sypiał, czuwaliśmy przy nim na zmianę nocami. Bardzo martwiliśmy się z żoną o to jak będzie rósł i się rowijał. Mamy dobrego pediatrę, ale baliśmy się o to czy diagnozy są tak do końca trafione i o to, aby nie podawać za dużo leków tak malutkiemu dziecku. Po Pana działaniu stan zdrowia synka znacznie się poprawił! Mały uspokoił się, lepiej sypia, a niektóre dolegliwości całkowicie ustąpiły! Nawet nasz lekarz był zaskoczony. Na pewno zadzwonimy jeszcze po doładowanie. Dziękujemy raz jeszcze,

szczęśliwi rodzice Beata i Krystian

 Dzień dobry, Panie Zbigniewie, dziękuję za Pana słowa, które słucham od kilku dni w wideoblogu. To, co Pan mówi jest jakby zbieżne z moją ... nie wiem nawet jak to nazwać, powiedzmy intuicją. Wychowałem się w małym protestanckim zborze o dość fundamentalnych zasadach. Jako dziecko uczyłem się czytać na Biblii, potem skończyłem nawet teologię, bo chciałem zostać ewangelistą, pastorem ale im więcej się uczyłem, tym więcej nie wiedziałem. Na prawie wszystkie pytania potrafię odpowiedzieć tylko – nie wiem. Bo chciałem być uczciwy wobec siebie i innych. Odszedłem od tych, którzy chełpili się znajomością prawdy Bożej, a ja odszedłem właśnie z powodu dostrzeżenia, że tam nie może być prawdy. Dużo by mówić.  Od kilkunastu lat nie uczestniczę w żadnych zgromadzeniach religijnych i czuję się trochę zagubiony, bo pragnę społeczności ale nie mogę i nie chcę zagłuszyć sumienia, które wyraźnie mówi mi, że wszystkie kościoły to tylko systemy organizacyjne nie mające nic wspólnego z prawdą.  

Adam

Witaj Zbyszku, warsztaty, które organizujesz są niepowtarzalne. I nie ze względu na miejsce, czy charakter, czy też nawet treści, które przekazujesz (chociaż musze przyznać są one bardzo osobliwe i niepowtarzalne). Najbardziej mi chodzi o to, co wzbudzasz w ludziach.

Anna

Panie Zbyszku,

pokazujesz „ciemną stronę księżyca”, mówisz o tym bez ogródek i (dla tych, którzy rzeczywiście chcą zmiany siebie i otaczającego ich świata) jest to zupełna nowość i doskonałe źródło wiedzy i doświadczenia (praktycznych wskazówek) jak się zachować, aby móc wprowadzić zmiany w swoim najbliższym otoczeniu. Dziękuję przede wszystkim za te „wskazówki”, opisane i omówione przez Ciebie ostatnio w materiałach filmowych „Akademii Wiedzy”, ale również za kilka działań uzdrawiających, które baaaardzo mi pomogły. Dziękuję za wszystko.  

Pozdrawiam serdecznie Marcin z Łodzi

jedyne co mogę napisać to DZIĘKUJĘ. To słowo oddaje wszystko, co mogę wyrazić. Mogłabym się rozpisywać bardzo szeroko o tym, jak bardzo mi pan pomógł, ale najbardziej jestem wdzięczna za uratowanie życia mojej córki (rak jajnika). Po dwóch miesiącach od pana działania, lekarze rozłożyli ręce i stwierdzili „Pani Marto mamy tu do czynienia z małym, ale jednak cudem”. Zmiany na jajniku całkowicie się wycofały, a ja nie poddawałam córce żadnych innych metod leczenia, poza pana działaniami (no i odpowiednią dietą). Chciałabym (życzyłabym) wielu mamom, aby mogły krzyknąć „hurra”, ponieważ Zosia, moja 24 letnia córka dostała teraz jakby nowe życie i to bez żadnej interwencji chirurgicznej. Dziękuje raz jeszcze.                                                

Wdzięczne Marta i Zosia

Cóż miałem do stracenia. O żadne pieniądze przecież się nie rozchodziło, a nóż facet mi pomoże i będę mógł normalnie żyć... i Jestem  zdrów! Nie wiem jak tego Pan dokonał.  Życzę wszystkiego dobrego.  

Damian

Chciałam podziękować Zbyszkowi Popko za pomoc w wydźwignięciu się z boreliozy. Jakiś czas temu zostałam ugryziona przez kleszcza zakażonego borelią. No i zaczęły się moje kłopoty zdrowotne, serie antybiotykoterapii, które nie dały spodziewanego rezultatu. Rozwinęła się choroba stawów, a wszelkie znane sposoby zawiodły, więc sama zmuszona niejako byłam do ratowania siebie. Przykre jest to, iż tak naprawdę człowiek zostaje sam z problemem, z którym medycyna nie umie sobie poradzić. Tak więc przez „przypadek” natrafiłam na stronę Pana Zbigniewa – po przeczytaniu opinii umówiłam się na konsultację. Działania są na tyle efektowne, że praktycznie po boreliozie nie ma śladu. Dziękuję.       

Wdzięczna Teresa

Panie Popko! Jak uwierzyć w niewidzialne przekonałem się ostatnio. Przeprowadziłem się z rodziną dodomu po moich dziadkach i się zaczęło Syn spadł ze schodów i złamał rękę, córka zrobiła się agresywna, a my z żoną zamiast się cieszyćdomem, zaczęliśmy się kłócići stawać się sobie obcy. Na dodatek zacząłem mieć palpitacje serca i odczuwałemdziwny niepokój. Po rozmowie z żoną doszliśmy do wniosku, że w tym domu jest „coś”,co nie pozwala nam normalnie tu żyć W internecie znaleźliśmy numer telefonu i informacje w czym Pan pomaga. Po jednym Pana działaniu odczuliśmy zmianę. Dom wypełnił spokój, nasze relacje są takie jakie jak dawniej, a nawet o niebo lepsze i nareszcie wracamy do domu z radością. Dziękujemy.  

Adrian z rodziną

Mam 30 lat i nigdy poważniej nie chorowałem. A tu nagle opanowało mnie czarnowidztwo, jakaś beznadzieja, stany depresyjne. Wszystko straciło sens, nie chciało mi się ruszyć, jeść, żyć, nawet dzieci przestały być ważne. Straciłem pracę, żona zagroziła rozwodem jeśli nie poddam się leczeniu – prawdopodobnie psychiatrycznemu. Bardzo się tego bałem, ale moja mama w porę znalazła kontakt z panem Popko. Pomógł i tak jak powiedział, po trzech tygodniach wszystko wróciło do normy. Jestem zdrowy fizycznie i psychicznie, mam nową pracę i bardzo się cieszę, że żyję. Dziękuję Panu Zbyszkowi za pomoc. 

Bartosz T.

Szanowny Panie Zbyszku, Pragnę serdecznie podziękować za przywrócenie mi spokoju wewnętrznego. Obecnie mieszkam w Londynie, nowe miasto, nowi ludzie, nowe życie, niebo mi się otworzyło w dosłownie kilka dni. Nie jest jeszcze do końca tak jakbym tego sobie życzył, ale jest duuużo lepiej, a biorąc pod uwagę krótki czas od naszej rozmowy (zaledwie trzy tygodnie) i tempo postępujący „na dobre” zmian jestem bardzo optymistycznie nastawiony na przyszłość. Dziękuję i pozdrawiam.     

Michał  Londyn

Widoczne od 1 do 20 z 523