vimeo
youtube

DUCHY. KOSMICZNE NIEWOLNICTWO CZŁOWIEKA

Oprawa miękka, 330 stron

Autor, medium, astralny podróżnik, na podstawie osobistych wypraw do zaświatów i innych wymiarów przedstawia wstrząsający opis zrodzenia ludzkiej cywilizacji, ustawicznej walki z Panami Tego Świata oraz na pocieszenie: wygląd drugiej strony życia. Opisuje spotkanie z obcymi cywilizacjami i udostępnia adresowane do ludzkości przesłania, dzięki którym można zajrzeć za kurtynę sceny życia, a także praktycznie, bez iluzji szkół ezoterycznych, zapanować nad własnymi emocjami i myślami i bez pośredników wejść na ścieżkę prawdy i duchowego wzrostu. Wprowadza w to, co zwie się sekretną wiedzą, o czym milczą wszelkie zakazane księgi. Ta książka to spis zdumiewających doświadczeń, a zarazem kopalnia wiedzy. To odsłona tego, o czym dotąd żaden autor na świecie nie wspominał z tej prostej przyczyny, że nie było to mu dane.

"...Gra toczy się w wielu wymiarach i na różnych poziomach świadomości. Są zaangażowane w nią siły stojące niemal u kresu doskonałości. Dla człowieka już samo uczestnictwo w tej grze oznacza awans. Na szczęście siły opiekujące się ludzką rasą mają cele zbieżne z naszymi. Oczy całego wszechświata są teraz zwrócone na Ziemię. W ostatnim czasie dokonał się przełom w rozumieniu zasad gry i nawet nasi przeciwnicy odstępują od swoich idei i przez człowieka usiłują wzmocnić własną świadomość..." - ta zapowiedź dobitnie ilustruje rangę zawartych w tej pozycji treści i nie ma co ukrywać, są one wyłożone z precyzją chirurgicznego nożna, z tym zastrzeżeniem, że operacja dotyczy umysłu i obszarów duchowych.

Co najbardziej zdumiewa, to fakt, iż słowa uderzają bezpośrednio w podstawy rozumienia rzeczywistości i na bieżąco toczą walkę z ego i nakazanym przezeń starym widzeniem świata. I chcemy tego czy nie, są tak zakodowane, iż siłą tajemnicy i własnej mocy znajdują odzwierciedlenie bezpośrednio w obszarach podświadomości, znajdując tam potwierdzenie dla podnoszonych prawd. Najzwyczajniej w świecie każdy, kto czyta tę książkę, przyznaje potem przed samym sobą, iż jego widzenie świata uległo zmianie nie tyle pod wpływem czyichś słów, co ze względu na przewartościowanie poglądów, które automatycznie i za przyzwoleniem głosu ducha dokonało się w tych obszarach przynależnych umysłowi, które stykają się z tzw. pamięcią genetyczną, czyli antyumysłem.

Książka zniewala ogromem materiału, którym autor stara się uzasadnić to, co wskazuje na zasadność argumentacji, grawitującej pozornie w obszarach nieweryfikowalnej wiedzy. Pod tym względem jest to dosłownie kopalnia zdumiewających informacji, z których spokojnie można byłoby wykroić kilka opasłych ksiąg, przed czym ustawicznie ucieka autor, optujący za tzw. podawaniem prawdy w pigułce.

Już słowo wstępne, w którym autor przedstawia własną drogę w światy wielowymiarowe, potrafi zafascynować niejednego obytego z tematyką ezoteryka. Może dlatego wielu tzw. zawodowców wciąż szuka u autora potwierdzenia własnych domysłów oraz słów wyjaśniających prawdę odkrytą na nowo.

Kolejne rozdziały, to prócz relacji z seansów spirytystycznych i opisów wędrówek astralnych po światach przynależnych nie tylko ludzkiej ewolucji, ale i po światach zamieszkanych przez inne cywilizacje, zawierają to, co najbardziej wstrząsa: przyczynę powstania gatunku ludzkiego, na co zgodę wyraziły zaświaty, czyli nasz prawdziwy dom, oraz mechanizm sprawowania nad nami kontroli, dzięki której Obcy i panujący nad nimi i nami Władcy Tego Świata utrzymują ten poziom w stanie ciągłego napięcia, wojen i cierpienia, co nie ma nic wspólnego z aktem podpisanym między ludzkością a Obcymi, dzięki któremu ludzkie dusze zgodziły się ewoluować na tej planecie.

Dzięki przekazowi Czytelnika, istocie penetrującej wszechświat z pozycji outsidera, autor przedstawia sposób sprawowania nad nami bezpośredniej kontroli za pomocą samopowielającego się oprogramowania, a dzięki spotkaniu z przedstawicielem innej cywilizacji - taką metodę tłumienia oprogramowania, aby można było stworzyć nowy wzór matrycy i całkowicie wyzwolić się spod nacisku tych emocji i myśli, których nie pożądamy, co do tej pory było dane tylko mistrzom, a co z powodu energetycznej budowy naszego organizmu czyni z nas bezwolne narzędzie w rękach rządzących nami Bogów.

Nadto Orin, symbol graficzny, którego oddziaływania nie sposób zmierzyć radiestezyjnie, gdyż ustawicznie zmienia swoją charakterystykę, pozwalając nie tylko na zmiany w matrycy, ale również na inicjowanie zmian duchowych poprzez zmianę wzorca energetycznego - kto wie czy nie jest on największym darem, jakim obca cywilizacja za pośrednictwem autora zdecydowała się wspomóc nasz rozwój. Instrukcja jego stosowania, choć dziecinnie prosta, przynosi zdumiewające skutki, a co najważniejsze, uruchamia latarnie w obszarach astralnych, otwierając umysły na świat subtelnych energii.

Tytuł książki nie przez przypadek mówi o kosmicznym niewolnictwie. Każdy, kto zapozna się z dokumentacją, z przerażeniem stwierdzi, że Matrix w stosunku do rzeczywistości wygląda jak bajeczka dla grzecznych dzieci. Jednakże nie jest tak źle. Świat astralny przewidział, że Obcy (Bogowie) złamią warunki umowy i poprzez oprogramowanie, które autor szczegółowo omawia, będą usilnie dążyć do podporządkowania im naszego gatunku. Zawieszone między wymiarami agendy, siłami naszych wywiadowców (nie tylko Jezusa) od początku utrzymują tę wiedzę w nas, pozwalając na jej odsłonę w odpowiednim czasie. Autor jest jednym z tych, któremu powierzono zadanie głoszenia o tym, co już objawione być może. I choć wciąż ową wiedzę niszczy oprogramowanie, zwłaszcza religijne, to już rozpoczął się odwrót od starego i nic i nikt nie jest w stanie tego zatrzymać.

Sporo uwagi autor poświęca rzeczywistemu, materialnemu obrazowi rzeczywistości, gdzie niszczy się wynalazki mogące uczynić człowieka wolnym, jak chociażby umożliwiające dostęp do wytwarzania darmowej energii czy do technik umożliwiających całkowite wyleczenie z wszelkich chorób bez stosowania środków farmakologicznych. Obraz jest przerażający. Naukowców się morduje, wynalazki ukrywa, metody leczenia dławi w zarodku. Za to podsuwa się nam zatrutą żywność, podaje leki i szczepionki przynoszące śmierć, tworzy wrogie człowiekowi środowisko naturalne, tłumi duchowość poprzez religijną utopię, nie mającą nic wspólnego ze słowami Jezusa, ogranicza wolność, reżyserując walkę z terroryzmem, oraz opracowuje plany mające o 90% ograniczyć ludzką populację!

Oczywiście to nie wszystko, co można znaleźć w tej zdumiewającej książce. Jej zakres przewyższa wszystko, co można gdziekolwiek znaleźć, z tej prostej przyczyny, że jak dotąd autor jest jedynym posłańcem, któremu dane było zapoznać świat z pewnymi faktami. Jednak to stąd popłynie strumień prawdy, który po czasie spotka się z innymi, odsłaniając na stałe nowy, rzeczywisty duchowy kościec człowieka. I tylko od nas zależy, czy będziemy uczestniczyć w biegu ku zrozumieniu świata, czy też spoczniemy w śnie iluzji, niczym bezduszne maszyny, gotowe poszerzać krąg własnego cierpienia.

Trafnie podsumowują to wieńczące dzieło słowa samego autora:

"Jesteśmy kosmicznymi niewolnikami, ale jednocześnie dysponujemy duchową bronią, która jest po stokroć potężniejsza od technologii i wiedzy Obcych. Fakt jej istnienia wymazano jednak z naszej pamięci. Ale kiedy człowiek uświadomi sobie własną moc, kiedy zajrzy w głąb siebie i sięgnie po siły pozostające w dyspozycji jego własnego ducha, odkryje zdziwiony, iż jest równy wszystkim bogom tego świata, a nawet ich przewyższa pod wieloma względami. I pojmie, jak niewiele mu trzeba, by zbudzić się z długiego snu nieświadomości..."

"...Miotamy się w zaklętym kręgu pragnień i myśli, ani podejrzewając, iż nie jesteśmy główną przyczyną ich powstania, a jedynie instrumentem je aktywizującym i pomnażającym, który od czasu zrodzenia naszego gatunku istnieje na posługę Panów Tego Świata.

Żyjemy w świecie pełnym bólu i cierpienia, nie zdając sobie sprawy z tego, iż człowiek posiada w sobie moc, która może go z tego bólu i cierpienia wyzwolić. Moc, dzięki której może on zajrzeć nie tylko za kurtynę życia i śmierci, ale i poznać wiele tajemnic wszechświata, a także - co najważniejsze - posiada on moc zdolną wyrwać go zaklętego kręgu pragnień i myśli i poprzez odnalezienie swojego prawdziwego umysłu przejąć całkowitą kontrolę nad swoim życiem, nad życiem bliskich, nad życiem całego gatunku!

Wiedzę o tym maskują przed nim samopowielające się programy, każące mu wierzyć w to, że świat musi być miejscem kaźni, a okrutni Bogowie ze Starego Testamentu (mordujący całe narody wedle własnych zamysłów) są niekwestionowalnym prawem moralnym, potęgą, której musimy służyć z racji zrodzenia na tej planecie. Nic bardziej błędnego. Zamotani w sterujące nami oprogramowanie religijne, państwowe i kulturowe, jesteśmy pędzonymi na rzeź zwierzętami, bateryjkami, które niezmordowanie produkują energię (emocję i myśli) na potrzeby Władców Tego Świata.

Kościoły, Rządy, Prawo Obyczajowe, Prawo Kulturowe i Prawo Naukowe są tak skonstruowane, iż człowiek z całej swojej duszy wierzy w to, iż wojny, ludzka krzywda, nienawiść i cierpienie są i będą po wieki wkomponowane w jego życie, gdyż nic i nikt nie jest w stanie wyrwać go z tego piekła rozpaczy, o czym od dziecka przekonuje go wsączana w jego umysł zatruta wiedza, wiedza, która mocą nauki i kościoła zniewala jego umysł i duszę już od pierwszego uderzenia serca.

Nikt nie mówi prawdy nie dlatego, że oznacza to ból i śmierć, ale dlatego, że dostęp do prawdy oznacza posiadanie władzy nad drugim człowiekiem. Nawet tzw. ośrodki duchowego wzrostu zamykają dostęp do owej wiedzy w złudnym blasku misteriów, każąc wierzyć, iż poznanie osiąga się po wielu żmudnych latach wyrzeczeń i pracy nad sobą w odosobnieniu. To kolejny mit. Wiedzą o tym doskonale wszyscy, dosłownie wszyscy, którzy uczestniczyli w jakichkolwiek kursach rozwoju duchowego czy manipulowania energiami, bo wyszli z nich pokiereszowani na ciele i umyśle, zasilając rzeszę owieczek do strzyżenia.

Jestem tym, który widział światy niedostępne człowiekowi nawet po śmierci, jestem tym, któremu dano prawo do głoszenia tej nowiny, jestem tym, który odsłoni przed wami to, co było dotąd zakryte, dzięki czemu zyskacie prawo do wyzwolenia się od myśli i pragnień, prawo do poznania mechanizmów rządzących tym światem, prawo do zapanowania nad własnym życiem oraz prawo do jego zmiany pod kątem własnych ustaleń.

Nadszedł czas poznania prawdy, czas scalenia tego, co kościół zręcznie podzielił - człowieka duchowego i fizycznego w jeden zwarty i doskonały twór: w was, którzy już nigdy nie dacie się zwieść pozorom, a jeśli już ulegniecie iluzji, to tylko z własnego wyboru. Ja wskażę wam drogę do zwycięstwa i pomogę nieść sztandar waszego wyzwolenia. Takie jest moje przeznaczenie i taką złożyłem przysięgę, nim ukazano mi to, czego część przed wami odsłaniam..."

Powrót do sklepu