vimeo
youtube

ZAKLINACZ PRZEZNACZENIA

Oprawa miękka, 224 strony

Książka skandaliczna...(sic!)???

To najbardziej znienawidzona przez ezoterycznych i kościelnych obłudników książka, jaka ukazała się na rynku. Do tego stopnia godzi w ich "uświęconą" moralność, iż wycofuje się ją ze sprzedaży, nie wystawia w hurtowniach i zamyka na listach sprzedaży w Internecie! Bowiem żyjące w duchowym wygodnictwie moralne miernoty wolą nie dostrzegać problemu porywania ludzi na części, niewolnictwa i zmuszania do prostytucji, niż czynić cokolwiek dla ich ratowania! Tacy zaszczuci, według nich zdegradowani ludzie nie posiadają żadnych ludzkich cech, a "konserwy" to już są ich całkowicie wyzbyte! Lepiej odmówić im prawa do życia i prawa do duchowości, niż samemu wyciągnąć w ich stronę pomocną dłoń i cokolwiek uczynić w celu przerwania tego procederu. A przecież tak tragiczny los w samej Europie dotyka kilkudziesięciu tysięcy osób! Wygodniej i prościej wyrzucić tę książkę poza margines prawdy, niż przyznać, iż porusza ona bardzo palące kwestie moralne. A co w tej ślepocie najbardziej wzruszające, to całkowite niedostrzeganie treści odsłaniających formułę rozwoju duchowego poprzez otwarcie serca, która (choć w tle) stanowi najważniejszy wątek powieści. Ci egoistyczni fani moralnego poróbstwa w swej średniowiecznej zaściankowości w ogóle tej kwestii nie raczą zauważać.

Oto jedna z formalnych reakcji na książkę, która w swych treściach odważyła się odsłonić jedno z obliczy współczesnego świata. Proszę zwrócić uwagę na miałkość i tendencyjność argumentacji:

...Informuję, że po zapoznaniu się z Pana książką "Zaklinacz przeznaczenia" - w trybie natychmiastowym wycofujemy ją ze sprzedaży w księgarni XXX, a zaoferowanie nam tej pozycji uważamy za nadużycie zaufania i naruszenie reguł etycznych, jakie nasze "XXX" stara się uosabiać na wszystkich polach swojej aktywności, a więc także przy konstruowaniu oferty czytelniczej w należącej do niego placówce handlowej. Opinia kilku osób z kierownictwa wydawnictwa oraz redakcji, które zapoznały się z "Zaklinaczem przeznaczenia" po otrzymaniu sygnału od jednego ze zbulwersowanych jego treścią czytelników, jest wyjątkowo zgodna. To w naszej ocenie pozycja okrutna... z takimi książkami nie chcemy mieć do czynienia, nie mówiąc o tym, że łączenie wynaturzonych praktyk ze sferą ezoteryki wyrządza tej ostatniej niepowetowane szkody, za co pelna odpowiedzialność spada na Pana...

Ciekawe co wojujący z tą książką rycerze zrobili, by zadać kłam współczesnemu obrazowi świata, by przeciwstawić się wojnom, niewolnictwu, prostytucji, wykorzystywaniu dzieci i zniewoleniu jednostki we wszystkich niemal sferach ludzkiej działalności?! Nic! Pewnie czują się spełnieni, ludzcy, prawdziwi, gdy niszczą głosy mówiące wprost o tym, jak wygląda ten świat. Gdy jest cisza, gdy nic nikt nie mówi, nie ma przecież problemu. Jakież to ukojenie dla sprofanowanej duszy... Autor na pewno do takich ludzi nie należy! I całym swoim życiem i całym swoim doświadczeniem będzie wskazywał nie tylko robactwo toczące ludzkie dusze, ale co najważniejsze: i sposoby wytrucia owego robactwa!

Resztę recenzji pomijamy stosownym milczeniem...

Tymczasem głosy tych, którzy rozumieją problemy współczesnego,są całkowicie odmienne:

...Panie Zbyszku! Tak wspaniałej książki już dawno nie czytałam. Czytałam ją zresztą wielokrotnie, za każdym razem odkrywając coś nowego. To nie tylko wzruszająca powieść o miłości, ale przede wszystkim coś porywającego, dającego do myślenia na poziomie o wiele głębszym niż psychika, świadomość a może i podświadomość. Dziękuję za to, że odważył się Pan na poruszenie sprawy współczesnego niewolnictwa i degradacji ludzkiej duszy. Dziękuję za odwagę, jaką się Pan wykazał w pisaniu tego dzieła...

A w rzeczywistości ta książka to nowa formuła odczytywania ludzkiego dążenia do spełniania się w snach. To King, Grochola i Castaneda w jednym, coś niepowtarzalnego, coś, co raz na zawsze zmienia nasze zapatrywanie na nas samych i na to, co rozgrywa się w zakamarkach ludzkiej duszy. A wszystko spowite intrygą, wtopione w przygodę i oplecione sensacją wyrosłą na gruncie najlepszych kryminałów. Tu zbiegły się w jedno najbardziej poczytne gatunki literackie, tworząc nową wartość, która zniewala już przy pierwszej swojej odsłonie. Nikt, dosłownie nikt, kto sięgnął po tę książkę, nie jest już taki sam, jak dawniej.

"Życie ma wymiar duchowy, a w tej duchowości są skryte największe tajemnice wszechświata. A tym, co zniewala duchowość, jest życie, jego ból i jego miłość, w których się mogą przeglądać marzenia ludzi i Bogów..." -- nikt nie wie, ile w tych słowach ukrył autor nadziei, a ile rozpaczy, ile w zakodowanych treściach jest odsłon z jego podróży po zaświatach, a ile domniemywań. I nie to jest tu najważniejsze, ale oddziaływanie losów jego bohaterów na nasze podświadome poszukiwanie prawdy.

A treść? Treść wciąga jak samo życie:

...Ona i On zatęsknili za marzeniami, zapragnęli słońca i słów otwierających bramy serc. On wyjeżdża na zachód, by zarobić na wspólne mieszkanie, lecz trafia w ręce porywaczy ciał i idzie na "części". Lecz modląc się na za swoich oprawców, zyskuje moc, dzięki której otrzymuje władzę nad życiem i śmiercią, dzięki której odzyskuje wolność i rozpoczyna z mafią walkę o odzyskanie ukochanej...

Ona, wypędzona z domu z powody ciąży, opuszczona przez cały świat, trafia na ulicę, tracąc wiarę w sens życia. Sprzedana potem za granicę, przechodzi smutne koleje losu, nawet nie wiedząc, że jej dawna miłość wciąż żyje...

Powrót do sklepu