vimeo
youtube

Strona główna » Akademia Wiedzy Duchowej » Archiwalne treści o rozwoju duchowym » Wzrost duchowy » Wprowadzenie

PobierzDrukuj

Wprowadzenie

"Tu kończy się stare i zaczyna nowe. Tu jest kres tego, czego nas uczono, co nam wpajano i w co kazano nam wierzyć. Tu znajduje się brama poznania, która prawdziwym czyni to, co jest prawdziwe, a co jako prawdziwe nie było postrzegane. Tu znajduje się to, co jest najprostsze, to, co jest na wyciągnięcie ręki, to, co w prostych czynnościach uzewnętrzni wewnętrzne, co stanowi kulminację naszych poszukiwań: my sami i Nasze Osobiste Wsparcie Z Wyższych Planów.

Zbigniew Jan Popko jest nie tylko autorem książek ezoterycznych, ale jest przede wszystkim mistykiem szkolonym w kręgu Białego Braterstwa. Wiedza, którą przekazuje, choć nie pochodzi z tego Świata, choć przeczy wielu fundamentalnym zasadom ezoteryki, sprawdza się w praktycznych działaniach, ratując ludzkie życie, egzystencję i - co szokujące - ludzkie dusze.

Prawdę powiedziawszy trudno nam określić zakres działań tego mistyka, gdyż obejmują one także rewiry duchowych i egzystencjalnych przestrzeni dotąd w ogóle niedostępnych, lub z niewiedzy pomijanych przez ezoterykę. Jak sam przyznaje, co potwierdzają media i wielu jasnowidzących, jego obecność jest ściśle związana z wydarzeniami, jakie rozegrają się na terenie Polski 24 grudnia 2012 roku. Być może z tego powodu posiada już największą moc duchowo-energetyczną pośród żyjących ludzi. Być może dlatego jest też ściśle związany z przyjściem Jezusa i z zstąpieniem Sił, które wspierają ludzkość w drodze ku wyzwoleniu.

Jak zdradza w licznych wypowiedziach, na Ziemię zeszły nie tylko Moce Duchowe stojące po stronie człowieka, ale zstąpiły też prawdziwe siły zła, za których przyczyną padło wiele światów w naszym Multiwersum. Walka się rozpoczęła, a stawką jej jest przetrwanie całej ludzkiej rasy (czwartej cywilizacji) na planecie Ziemia.

Mistyk ten uczy nie tylko bezbłędnego rozpoznawania ludzi stojących po ciemnej stronie, ale i obcych dusz przebywających w tym świecie bez zezwolenia. Uczy rozpoznawania przedstawicieli obcych cywilizacji i stosowania metod obronnych chroniących człowieka przed wszelakiego typu destrukcyjnymi działaniami sił wrogich ludzkiemu wzrostowi, tak widzialnych, jak i atakujących go z obszarów pozornie nieistniejących.

Uczy także kontaktu z zaświatami, odblokowuje wszelkie energetyczne węzły i wstawia tak wyczyszczonego człowieka w "strumień", dzięki czemu w procesie duchowo-energetycznej przemiany wzrastają w nim wszystkie rodzaje inteligencji, a przebudowywany mózg pozwala na efektywniejszy rozwój astralnych zmysłów. Jedno jego działanie sprawia, że kilkunastocentymetrowe czakramy zwiększają swoje średnice do setek metrów, by w procesie odrodzenia wypłynąć z czasem poza granice tego wszechświata, łącząc nas na stałe ze Stwórcą.

Uczy modyfikowania przestrzeni energetycznej w sposób co najmniej zdumiewający. Kilkoma kreskami na kartce papieru potrafi zablokować wszelkie wrogie działania energetyczne, jak i wyczyścić przestrzeń z wszelkiego promieniowania geofizycznego, z czym nie potrafi sobie często poradzić najlepszy sprzęt radiestezyjny.

Uczy techniki uzdrawiania, przedłużania życia,a poprzez artefakty daje dostęp do najwyższych energii, wykasowuje przeznaczenie i pozwala odzyskać kontrolę nad własnym życiem.

Uczy wypełniania w swoich działaniach prawa duchowego, które nakazuje człowiekowi być szczęśliwym, kochającym i będącym kochanym oraz korzystającym z wszelkich dóbr (przy otwartym sercu).

O resztę jego tajemnic może się każdy otrzeć podczas warsztatów, na których zdobywa się nie tylko wiedzę tajemną, ale przede wszystkim uczy korzystania z tej wiedzy, która swym ogromem wprost zniewala."

...........

Witaj.

Rozwój duchowy w żadnym przypadku nie jest uszlachetnioną ucieczką od koszmarnej rzeczywistości, ale odwrotnie - jest techniką umożliwiającą powrót do niej w stanie całkowitej harmonii. Jest budzeniem się człowieka na poziomie ciała, duszy i ducha, a więc jest sięgnięciem po naturalne moce energetyczne i duchowe, które w materialnym aspekcie ludzkiej istoty są uśpione. Nie jest więc formą ezoterycznej i religijnej bufonady, ale rozkwitem ludzkiej istoty, która z perspektywy duchowej zupełnie inaczej postrzega przestrzenie, jakie przenika swoją wielopłaszczyznową strukturą.

Jest on dokładnym zaprzeczeniem tego, co 99% z was w nim szuka. Tu nie znajdą schronienia słabi dla ukrycia swej słabości, chorzy dla aprobaty swego kalectwa w zwodniczym pocieszeniu, a wypatrujący Boga nie będą w swej ignorancji i lenistwie za wychwalanie kościelnych figurek błogosławieni. Rozwój duchowy działa zupełnie inaczej.

Jest powolnym, ale nieustępliwym budzeniem się wszystkich rodzajów inteligencji oraz scalaniem się istoty ludzkiej z całością Wszechrzeczy. To cudowny, magiczny i pełen uniesienia proces aktywowania w człowieku potęgi wiedzy i mocy energetycznych i oraz ugruntowywania stałej łączności ze światem duchowym, jak i jest procesem utrzymania odczucia Boga na poziomie komórkowym. To proces przemiany, który raz na zawsze kładzie kres człowieczemu wygodnictwu i człowieczej głupocie. W akcentowaniu prawa duchowego uruchamia w człowieku odpowiedzialność za siebie i innych, która w rozumieniu całości, rozbudzając w nim troskę, opiekę i miłość, korzeni go w stanie radości i zmusza do działania na rzecz wyzwolenia świata od wszelkich ograniczeń prowadzących innych ku Ojcu.

Rozwój duchowy jest aktywnym życiem, snem krystalizujących się marzeń, akordem współistnienia z Macierzą, pragnieniem zmian na lepsze, miłością formującą prawdę w drugim człowieku, Lotem Orła oraz wybawieniem od błędnego wizerunku samego siebie.

Nie ma nic wspólnego z egoizmem, małością, podporządkowaniem i ślepotą. To zaciśnięta pięść odwagi, sokole oko poznania, trzeźwość umysłu, otwartość serca i namiętność porywająca w tan drugiego człowieka. To łzy niekończącego się szczęścia, których spływu będzie bronić archanielska stal.

Rozwój duchowy to wszechpotężny ruch, który ludzką małość przemienia w bożą doskonałość, a społeczną bezmyślność w rozumną siłę zmian, jakiej nie oprze się żaden zwyrodniały System. To ruch, dążenie, które przy braku słów zmiata z powierzchni planet niemoc i ignorancję.

Jeśli więc chcesz spać, tkwić w duchowym pozerstwie, nie mówisz o duchowym wzroście, ale o duchowym upadku. Tu twoje ciało, twoje energie i twój duch muszą poderwać się do lotu ku Ojcu same, bez niczyjej pomocy, bez jakiegokolwiek wstawiennictwa. Tu nie ma miejsca na przekupstwo i iluzję własnej doskonałości, na mrzonki, że ktoś zrobi coś dla ciebie. Tu działasz sam. I nie pytaj, co Bóg i drugi człowiek mogą zrobić dla ciebie, by rozpostarły się twoje własne skrzydła, tylko się spytaj, co ty sam jesteś gotów uczynić, by tak się stało.

Poświęcisz wszystko, by ujrzeć Ojca? Także nienawiść do własnych wrogów? Zarzucisz lenistwo i zakaszesz rękawy, by pokochać drugiego człowieka i wybaczyć mu przewiny, by samemu się wszystkiego dorobić? Masz tyle zapału, by tworzyć Nową Przyszłość, by dziecko twojego wroga było ze wszech miar szczęśliwe? Chcesz to zrobić, czy udajesz głuchego, gdy mówimy o dobru ogółu, bo w twojej wyobraźni wszystko jest dobrem, jeśli tobie służy, i jest pokojem, jeśli został zawarty na twoich zasadach?

Spytaj się siebie samego, czy chcesz podtrzymania ludzkiej moralności, co zżera tę Planetę, czy obudzenia w tobie Boga, który tę planetę zrosi miłością?

A ja ci powiadam, że chcesz tylko przetasowania informacji, by oszukać własne sumienie w urabianiu innych pod siebie. Szukasz też Boga, ale tylko po to, by On ciebie we wszystkim wyręczył. A on już ci wszystko dał: rozum i dwie zdrowe ręce. Szukasz usprawiedliwienia dla własnego lenistwa i własnej duchowej wszeteczności. Wierzysz w to, że będąc "szukającym prawd", możesz wciąż pasożytować na innych, a akcentując ich słabości, wywyższać się na dodatek nad nimi, przez co utwierdzasz się w przekonaniu o własnej doskonałości i o właściwym postępowaniu wobec całości.

Ale twoja dusza, ale twój duch, ale my, ale Bóg, ale Całość doskonale zna ten niszczący cię mechanizm okłamywania samego siebie. Zerwij kajdany strachu i lenistwa, niewiedzy i bezsilności i idź ku Bogu drogą pracy, szczęścia i dostatku, a innych swym przykładem nauczysz, czym tak naprawdę jest światło. Ono jest aktywną radością, tańcem dusz, eposem ducha, kolorową poduszką pod głową śpiącego Boga. Stań się przykładem dla innych, stań się światłem dla innych, stań się Światłością.

Tego chciałeś? Nie oszukuj siebie i nas.

 

...........

 

Czytając te słowa, nareszcie zaczynasz pojmować, że twoja droga do szczęścia znajduje się tuż obok i że ktoś już tam stanął przed tobą i cię przywołuje. Nie ja to robię, ale nasz wspólny duch, który nie potrafi się radować w samotności. Ma on dla ciebie dary, które są solą w oku Panów Tego Świata: dar rozumienia, a więc doświadczania wszystkiego, dar jasnowidzenia, dar jasnoczucia i dar kroczenia drogą swoich własnych wyborów, których nie zakłócą zbudowane przez System granice, których nie odbiorą ci bezwzględne oddziały policji ani nie zniszczy wojna, jaką się posługuje zło, by zamknąć ludzkość w cierpieniu, by odciąć ciebie i twoich braci od wspólnej radości i miłości, jedynych potęg, jakie otwierają świadomość i pozwalają kroczyć drogą wybraną przed inkarnacyjnym zejściem w ten świat.

Tu nauczymy cię tego, co sam potrafisz, ale o czym zamknięty w niskich wibracjach tej rzeczywistości zapomniałeś. Przypomnimy ci, kim jesteś i przez kogo jesteś kochany. Obudzimy w tobie potęgę twojego własnego ducha i podpowiemy, jak ją utrzymać i jak się nią posługiwać. Ukażemy wszystko, co wiemy, byś ujrzał świat takim, jakim jest naprawdę, gdyż jest to jedyny sposób, dzięki któremu możesz zajrzeć pod zasłonę iluzji i nauczyć się kroczyć ścieżkami, którymi przed tobą niewielu podążało. Inaczej nie pojmiesz, czym jest wolność i radość, majestat ukojenia i potęga ciszy, obszary, którymi zawierasz się w Ojcu, a Ojciec w tobie.

Tu odkryjesz, że nie jesteś sam i że twoja ucieczka przed ludźmi jest tak naprawdę ucieczką przed samym sobą, przed sobą widzianym oczyma własnych słabości. Uruchomisz w sobie uczciwość i dobro i unosząc się na skrzydłach wolnego wyboru, sam staniesz się miłością, namiętnością i przyjaźnią, w innych wzbudzając takie same boskie stany. I wtedy zapragniesz ludzi tak samo mocno, jak W TEJ CHWILI SIĘ ICH LĘKASZ. I świat, i ty, i wszystko zawarte we wspólnym doświadczeniu nigdy już nie będzie takie samo. Ale by do tego doszło, musisz obudzić w sobie potęgę bożej iskry, która cię powołała i której przysiągłeś miłość odwiecznym prawem synowskiej wdzięczności, a ona tobie prowadzenie prawem matczynej troski.

Musisz jednak wiedzieć, że twoim szczęściem i wolnością system i jego zwolennicy nie są zainteresowani. Że odnajdując w sobie boskie korzenie, że budząc w sobie Boga, narazisz się całemu światu, bowiem Świat w tej chwili nie jest zainteresowany twoim "wyzwoleniem", a wręcz przeciwnie: zrobi wszystko, by utrzymać nad tobą władzę poprzez fizyczne, energetyczne i duchowe podporządkowanie. Wiedz więc, że zetrzesz się z siła systemu i jego programami i że nieraz jak Jezus uronisz łzę na rzecz tych, którzy w swoim zaślepieniu ciebie będą ranić, upokarzać, a nawet próbować zniszczyć.

Nie przejmuj się tym, bowiem cena za wolność nie ma znaczenia, a twój własny duch i Ojciec staną przy tobie w godzinach twoich prób i będą ci towarzyszyć po wieczność, o ile wytrwasz w swym postanowieniu (przemianie). I bądź dzielny i wytrwały, i walcz o siebie tak, jak walczył twój fizyczny ojciec, gdy system wmówił mu, że dla obronny iluzyjnych granic musi oddać swoje własne życie lub zabrać je drugiemu człowiekowi. Udowodnij, że potrafisz zdobyć się na takim sam wysiłek dla miłości i wolności, bo inaczej  nigdy tych darów w świecie znieprawienia nie uruchomisz. Pokaż, że twój duch jest mocniejszy od zła utrzymującego świat w iluzji.

I niech nie przerazi cię ludzka drwina, złość, nienawiść, oszczerstwo i fizyczny atak idący od tych, których zło ignorancją i cyrografem przeciągnęło na swoją stronę, bowiem nie wiedzą, co czynią. A z wieloma nimi nieraz siedziałeś przy wspólnym stole i tworzyłeś baśnie o sobie. Pokaż im, że twoje baśnie były wyborem, od którego nie odstąpisz, że są scenariuszem, w którym narodzi się twoja wielka Moc (Chrystus).