vimeo
youtube

Strona główna » Ogłoszenia » Strona główna » Menu Dokumentu 2 » Autor » Moje dzienniki » Pan Xxx

Pan Xxx

Publikacja: 2015-05-08

Nie mamy prawa do oceniania drugiego człowieka, bo nawet Bóg tego nie robi, ale mamy prawo do poznania prawdy, choć nie zawsze można o niej mówić. Sam proces poznawania prawdy (w tym przypadku praw świata duchowego i energetycznego) jest indywidualnym doświadczeniem i może być akcentowany tylko jako jedna z możliwości. Kwestia samej prawdy również jest sprawą otwartą. By po nią sięgnąć, trzeba być człowiekiem pracowitym i uczciwym. Wystarczy już jedna, jedyna kropla uczciwości, by pchnąć pracowitość do podążania ścieżką poznania, lecz gdy człowiek na niej nie staje, najzwyczajniej w świecie schyla się po kłamstwo, iluzję, obmowę i podłość, by tymi atrybutami lenistwa i intelektualnego nieróbstwa zastąpić wysiłek i mądrość pozwalające na właściwe odnalezienie się w rzeczywistości duchowej i energetycznej.

 

Kłamca, oszust, intelektualna miernota – oto epitety określające człowieka niezdolnego do poprawnego widzenia otoczenia, ale który jednak porywa się na jego opisywanie. Jeśli ktoś nie rozumie mechanizmu poznawczego, ten i nie odnajdzie się we właściwej interpretacji procesów uruchamianych przez elementy tworzące zmiany w zastanej rzeczywistości. Dotyczy to nie tylko przestrzeni zewnętrznej, ale i doświadczeń wewnętrznych. Jeśli ktoś jest nierozważny i arogancki, takim po prostu jest, bez względu na to, w jakiej przestrzeni się porusza. Gdy do tej postawy dorzucimy jeszcze przykrytą butną niską samoocenę i brak szacunku dla elementów kroczących inną ścieżką wyborów, niż ta dostępna oceniającemu, wtedy spotkamy pana Xxx, który naturalną potrzebę odczucia jedności ze światem i ludźmi prowadzi drogą matactw, jak i wykrzywiania prawdziwego obrazu świata.

W tych okolicznościach nie ma już potrzeby analizowania ukrytych motywów postępowania takiego człowieka, czy w poznawaniu przezeń życia uczestniczy ludzka ułomność, w tym pogarda żywiona do odmiennego, czy też wynika to z niewiedzy ukrytej pod maskującymi ją technikami. Nie ma to znaczenia, gdyż zdolność postrzeżenia prawdy obiektywnej i tak rozmija się z umiejętnością doświadczania procesów, o których ów człowiek stara się mówić. Co innego, gdy mówienie o sprawach przekraczających poziom własnych doświadczeń jest adresowane do innych ludzi i może niekorzystnie wpływać na ich wybory. Wtedy pewne kwestie trzeba poruszyć otwarcie. Właściwie można by je było dla świętego spokoju przemilczeć, ale w przypadku osoby „wiedzącej” doprowadziłoby to do wewnętrznego konfliktu. Ona musi się w takiej sprawie jednoznacznie określić. Nie dla siebie, ale dla dobra tych, których by miała na sumieniu, gdyby im nie wskazała, gdzie leży pogrzebany pies.

Otóż spotkanie na swojej drodze profana i sugerowanie się jego zdaniem może doprowadzić do poniechania podjętych wcześniej wyborów albo ich zmiany na dużo mniej właściwe, z czego poszukująca empirii osoba w ogóle może nie zdawać sobie sprawy. Zepchnięta z torów prawdziwego poznania, może z braku właściwego doświadczenia utknąć w poznawczej męce na wieki.

W klasycznej nauce takich wpadek nie ma, bo kliniczne „szkiełko i oko” opiera swoje poznanie na fundamencie laboratoryjnego eksperymentu. W kwestii rozwoju społeczeństwa i jednostki dopatrujemy się już jednak licznych nadużyć w próbie uchwycenia sensu życia, a co tu dopiero mówić o interpretacji świata duchowego.

 

Ludzie zwyczajowo zakładają, że to, co niewidoczne, jest mało istotne, i że właściwie funkcjonuje samo z siebie, tak jakby „samopas”. I taka idea przyświeca magikom kłamliwego słowa, którzy nie potrafiąc wejść w energetyczne i duchowe doświadczenie, owo opisują znanym sobie standardem materialnego świata. Dla nich Chrystus to Jezus, a Bóg to bezosobowa zasada. I gdy ich słowo pada na podatny do obróbki grunt, gdy trafia na poszukiwaczy prawdy, wtedy dochodzi do przekłamań i nieporozumień w interpretowaniu tego, jak ma wyglądać „doświadczenie” i samo „doświadczane”.

Problem w tym, że każde nasze słowo, myśl i czyn będą rozliczane po śmierci, także to, co wyniknie z faktu niezaistnienia doświadczenia, które by zaszło, gdybyśmy temu nie przeszkodzili. To, co zostanie poszukującemu prawdy odebrane, a więc jego poznawcze doświadczenie, obciąży sumienie i karmę tego, który uniemożliwił zajście kształtujących się wydarzeń. Oszust najczęściej nie zdaje sobie z tego sprawy, bo posługuje się pseudowiedzą opisującą obszar, w którym to dopiero znajduje się wiedza zawierająca informacje o błędnym pojmowaniu tych zależności.

Nie dla wszystkich ta sprawa jest oczywista, więc posłużmy się poglądowym przykładem. Ujrzyjmy okiem wyobraźni ponętną rowerzystkę pytającą się pewnego pana o drogę do „schroniska”. Biwakujący na skraju lasu mężczyzna nic o poszukiwanym obiekcie nie wie, bo jest na nowym terenie, ale zakłada, że schronisko znajduje się w zarysie widocznych na horyzoncie gór, więc starając się jak najlepiej wypaść przed rowerzystką (ma w tym swój męski interes), nonszalancko pokazuje, w którą stronę ta ma się udać. Ani przez chwilę nie zastanawia się nad konsekwencjami własnych słów. Nie akcentuje, że wszystkiego się tylko domyśla. No bo jakże to, taki rasowy mężczyzna i brak orientacji w terenie?

On nawet się nie domyśla, że nie chodzi tu o górskie schronisko o jakiejś tam nazwie, ale o przydrożny, znany w całej okolicy bar noszący dumną nazwę „Schronisko”. Niby niewielka różnica, bo po kilku kilometrach bezsensownej jazdy ktoś inny wyprowadzi kobietę z błędu i zawróci, odnajdując poszukiwany obiekt. Nie będzie się ona nawet zastanawiać nad tym, dlaczego ktoś ją ot tak sobie oszukał i jaki miał w tym interes, bo co sił w nogach będzie kręcić pedałami, by zdążyć na internetową randkę w realu. Czy zdąży, czy nie, nie wiadomo, opcje zawsze są dwie. Pytanie tylko, kto za zerwanie korzystnej ścieżki losu miałby tutaj odpowiadać? Jej roztargnienie czy oszustwo pewnego samca? Oczywiście jest to pytanie retoryczne. Podkręcona udawanym intelektem niecność i tak obarczy oszusta konsekwencjami za wyrządzone kobiecie zło, obarczy jego karmę zadośćuczynieniem. Na jego koncie znajdzie się kolejny niechlubny paragraf.

Jezus wyraźnie to podkreślał w swoich słowach, akcentując potrzebę bycia czystym w myśli, słowie i czynie. Wskazywał nam postawę gwarantującą wyhamowanie własnego upadku i sposób wyjścia z zaklętego kręgu wiecznych powrotów. I tej oczywistej prawdy nasz pan Xxx nie pojmuje, a raczej nie chce przyswoić z oczywistego względu: bo ponad duchową prawdę i własne zbawienie stawia pychę i samouwielbienie, a ponad szczęście drugiego człowieka chwilę własnej chwały. Przy tym głód autorytetu przyćmiewa mu widzenie prawdy i nakazuje mu wypowiadać się w sprawach, o których nie ma zielonego pojęcia.

Prości i zmęczeni życiem ludzie, którzy podobnie jak pan Xxx nic nie widzą i nie podróżują po energetycznych i duchowych światach nie są nawet w stanie odczuć, że są z premedytacją wprowadzani w błąd, że są oszukiwani tak samo jak idący do komory gazowej Żydzi, których hitlerowiec uroczyście zapewnia, że podążają do łaźni. Tu mamy do czynienia dokładnie z taką samą rangą przestępstwa, o czym będzie za chwilę. Nieważne, co i ile kradniesz, skoro kradniesz, to jesteś złodziejem. Nieważne jak często i w jakich sprawach kłamiesz, czy chodzi tu o sprawy egzystencjalne czy o proste zakupy, i tak w oczach świata duchowego jesteś oszustem.

Kolejnym rażącym błędem jest próba wnioskowania o doświadczeniach w obszarach energetycznych i duchowych na podstawie doświadczeń uzyskanych w świecie materialnym, gdy tymczasem nic podobnego po obu stronach granicy nie istnieje. Po tamtej stronie życia nie występują znane nam zjawiska i ich konfiguracje. Tam wszystko jest inne. To NOWY świat. Jest to w stanie odczuć i właściwie zinterpretować tylko ten, kto autentycznie znajdzie się po tamtej stronie i nauczy się po niej poruszać, korzystając z własnych, nieużywanych świadomie powłok. Tymczasem pan Xxx nie tylko nie ma takich doświadczeń na swoim koncie, ale i - jak każdy człowiek - ma wciąż zamknięte widzenie, słyszenie, czucie i aktywną świadomość w obszarach pozamaterialnych oraz charakteryzuje się brakiem jakiejkolwiek, nawet przyziemnej wiedzy w tym zakresie, co wyraźnie wynika z jego słów. To tak jakbym ja mądrzył się na temat równań liniowych, nie mając pojęcia o matematyce. Oczywiście nie podejmowałbym tematu z adeptami matematyki, bo bym się skompromitował, ale już bym nieźle urabiał tych, którzy mieliby zamiar pójść na korepetycje do jakiejś konkretnej osoby. Ale by móc sobie na taką postawę pozwolić, musiałbym mieć mocno zwichrowane człowieczeństwo. Pan Xxx nie ma takich skrupułów i „bez trzymanki” waży się osądzać tych, którzy są w „doświadczeniu”. Waży, bo zakłada, że oni również nic nie wiedzą, a tylko wiedzących udają, by mieć z tego stosowne korzyści.

Tę kwestię, tę ezoteryczną nieporadność bardzo szczegółowo omawiam na swojej stronie, chroniąc braci przed zagubieniem, przeto się nie dziwię, że ezoteryczna koalicja robi co może, by „dobrać mi się do skóry” i zdyskredytować. Dlatego w ocenie zaistniałej sytuacji odradzam każdemu poleganie także na moich zapewnieniach co do duchowej poczytalności osób z ezoterycznego świata, a uczę prostych metod rozpoznawania energetycznych twarzy i tworzonych przez nie pułapek. W przypadku pana Xxx mamy do czynienia z kolejną.

Proszę zauważyć, że pan Xxx nie dotarł do jakichkolwiek istotnych informacji na mojej stronie i niczego duchowego nie przeżył, a mimo to oszacował moją osobę i moją wiedzę na podstawie czegoś tam swojego, czyli wewnętrznej pustki i niemocy, którą sam dotkliwie odczuwa. I imputowaniem mi swoich własnych stanów okrasza swoje wypowiedzi na mój temat. Obrzydliwa postawa. To poważne sprzeniewierzenie się prawu duchowemu, gdzie nawet zaniedbanie, a nie oszczerstwo, jest poważnym przestępstwem, nie mówiąc już o świadomym czynieniu zła drugiemu człowiekowi poprzez psucie mu reputacji. Dorzućmy do tego zamykanie ludzi w kręgu niewiedzy i wyznaczanie czarnych zapisów w ich ścieżkach losu, by pojąć, że mamy tu do czynienia nie z przypadkową, niezręczną układanką słów, ale z grubszą aferą.

Dlaczego? Ja naprawdę jestem w tej chwili jedynym człowiekiem na świecie, który aktywnie, a nie historycznie i iluzyjnie przekazuje wiedzę z najwyższych wymiarów w naszym Prawie. Na dodatek sam z coraz większym skutkiem stosuję ją w oczyszczaniu i uzdrawianiu ludzkich przestrzeni i ludzkich powłok. Nie ma w tej chwili drugiego takiego jak ja, tak samo jak nie ma drugiego dwu i półmetrowego człowieka. I miast się cieszyć z tego faktu i korzystać z mojej pomocy, wielu się na to burzy i narzeka. Dziś już wiemy kto i dlaczego. Tu nie chodzi o szukających wiedzy i uzdrowienia, ale o oszustów i słabeuszy ową wiedzę i uzdrowienie proponujących, jak i o ludzi o owej wiedzy i uzdrawianiu mówiących. Ciemność każdego z nich wykorzysta, by rozbudzając naturalne znieprawienie i ignorancję,  tamować nimi spływ światła na tę planetę. Jezus wyraźnie wspominał o naszych nadchodzących czasach i o fałszywych prorokach, którzy mieli się masowo pojawić.

Dusza ludzka powinna też wiedzieć, a nią właśnie jesteśmy, że nie jest nieśmiertelną, że jeśli nie połączy się z duchem przed wyczerpaniem się jej energetycznych akumulatorów, to zwyczajnie umrze, rozpadnie się na energetyczne białko. Ona ma tak samo jak ciało fizyczne określoną żywotność. Tylko ludzki duch umiera wraz ze śmiercią wszechświata, o ile wcześniej nie połączy się ze swoją najwyższą cząstką, czyli Synem Bożym. Dusza, by przeżyć, musi tego wyczynu dokonać w odniesieniu do ducha. Jednocząc się z nim, nim się staje. Ale by do tego doszło, musi stać się w pełni duchowa, całą sobą wyrazić prawa duchowe. Inaczej zostanie odtrącona, tak samo jak zostanie odcięty usychający palec. To i tak nie jest najokropniejszy scenariusz, bo najgorsze, co może się jej przytrafić, to zawieszenie między wymiarami, kiedy będąc już pozbawioną ochrony ducha istotą, osłabnie na tyle, że nie utrzyma się w naszych wibracjach i spadnie na niższy poziom, stając się łupem sił tam rządzących, które roboczo nazywamy ciemnością. Staje się ona potem ich częścią i często jest wykorzystywana do opętywania żyjących albo jest rozbijana na pierwotne cząstki, z których ciemność tworzy siły demoniczne. A te zrobią wszystko, by przetrwać, by żyć, by chociaż w upodleniu i zniewoleniu odczuwać w jakikolwiek sposób łączność z całością. Na warsztatach „Góra” wielokrotnie wprowadzała nas w płaszczyzny zajęte przez ciemność, byśmy zrozumieli, co może nas spotkać, jeśli nie weźmiemy sobie do serca słów Jezusa i zawczasu nie wypełnimy się światłem.

Domyślam się, że te o kościelnym charakterze informacje nie do każdego światopoglądu przypasują, ale wszyscy ludzie pobierający nauki w astralnym mieście Oriin (umowna nazwa duchowego miasta w tamtych wymiarach) i tak prędzej czy później są wprowadzani w niskowibracyjne przestrzenie, by pojąć, jak sprawy się mają i jak wygląda łowienie dusz na naszej planecie. Przeżywając ich straszną mękę, sami zdopingują się do walki o swoją wewnętrzną czystość i uczą się wyrywać ludzi z energetycznego amoku. Te wszystkie procesy zachodzą nie tylko podczas warsztatów, ale także podczas domowych wypraw w zaświaty, którym zawsze patronują nasi bracia z Miasta Oriin.

Tymczasem pan Xxx, nazwijmy go duchowym filozofem, robi rzecz dokładnie odwrotną: zawraca ludzi z drogi ku światłu. Dlaczego tak się dzieje? Co z tym człowiekiem jest nie tak, że syci się swoją wyższością i domniemaną wiedzą nad szukającymi poratowania bliźnimi? Najczęściej opętanie, które winduje aktywną zaradność życiową do kilkunastu procent i zwiększa energetyczny wpływ na ludzkie myśli i emocje. Ale i spotykamy takich, którzy przyszli na ten świat tylko po to, by w czasie rozpoczętej na tej planecie walki dobra ze złem dzielnie wspierać swoich, czyli ciemność. My rozpoznajemy ich bez trudu, jak i egzystujące między nami hybrydy obcych, dlatego wiemy, dlaczego tak a nie inaczej się zachowują i dlaczego tak a nie inaczej mówią. Niestety, tej ostrzegawczej wiedzy nie mają obrabiani ludzie, ani też nie widzą oni czarnej kurtyny pokrywającej mrokiem ich umysły. To właśnie z myślą o nich rezygnujemy z części życia. Wzrastamy, umacniamy się, nie przerywamy duchowych nauk w Świątyni Serca i marzymy o tym, by stać się kiedyś rycerzami światłości, czyli duszami aktywnie płonącymi światłem. Czy w tym, czy w innym wcieleniu, ale i tak poznacie nas po słowie i czynach, jak i po uśmiechu, który w naszą stronę ślą Siły Wyższe i odzyskane dusze.

Póki co emisariuszy upadku duchowości mamy w tej chwili na świecie około 400 mln. Przerażająca liczba. To ich rękami ciemność zbudowała i utrzymuje system. To nimi wysługuje się, gdy istnieje potrzeba tłumienia światła budzącego się w ludzkich sercach. Za „judaszowe srebrniki” sprzedadzą wszystko. Nie będę nadmieniać, że znieprawieni ludzie mają się dobrze i umiejętnie się wspierają, że zawsze ripostują i niszczą boże słowo. Tego domyśla się każdy. I tego każdy się boi. My już się nie boimy, bo my – jak niewielu – jesteśmy już aktywnie obecni w świecie energetycznym i częściowo duchowym, dlatego nic nas nie powstrzyma przed szerzeniem prawdy o tym świecie, nawet własna śmierć.

Niniejszy tekst jest skierowany do ludzi, którzy w swym zagubieniu nie pojmują, w jaki sposób gra się nimi na tej planecie, gdzie słowo obłuda i zamordyzm zręcznie ukryto pod słowami „kocham cię” i „błogosławię”. Wysilamy się właśnie dla nich, by odczuli w sercu obecność kogoś, kto im pomoże, kto w pracy nad sobą dotarł do astralnego Miasta Oriin i jest w stanie wprowadzić tam każdego, kto będzie gotów na aktywne opowiedzenie się za sobą i Bogiem. A stamtąd widać nie tylko prawdziwy obraz tego świata, ale i kierunki jego rozwoju, własną i innych przyszłość, jak i nową pozbawioną kodów człowieczą energetykę.

Pierwsi widzący, słyszący i kontaktujący się z „Górą” już są. Po nich przyjdą następni, to pewne, jak i to, że niedługo wszyscy będą mogli dociec, jakie siły stoją za kłamstwem, które wiedzie ich do gazowej celi. Gdy wtedy ktoś zapyta, cóż to jest za człowiek, co z taką lekkością tworzy zbrodnicze słowo, odpowiedź przyjdzie tylko jedna: nie człowiek, ale - pozbawiona wsparcia ducha - energetyczna skorupa…

 

To był fragment z działu „ Popko o prawdzie i manipulacji”.

 
Zapoznaj się z klauzulą informacyjną RODO

Informujemy, iż niniejsza witryna korzysta z plików cookies.

W trosce o bezpieczeństwo przetwarzania danych osobowych uprzejmie prosimy o zapoznanie się z pełną klauzulą informacyjną oraz polityką prywatności.

X
Czytaj więcej Akceptuję
Szanowny Kliencie

25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies. Poniżej znajdziesz pełny zakres informacji na ten temat.

ZgodyPolityka prywatności
Wyrażenie zgody

Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowych lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez: Wydawnictwo Oriin

Cele przetwarzania danych
  • świadczenie usług drogą elektroniczną
  • realizacja zamówienia / zlecenia klienta
  • marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
  • dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
  • wykrywanie botów i nadużyć w usługach
  • pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)
Podstawy prawne przetwarzania danych
  • marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
  • realizacja zamówienia/zlecenia klienta, świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
  • pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych
Odbiorcy danych

Administrator oraz podmioty przetwarzający dane na zlecenie administratora danych, w tym agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych, prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.

Kontrolowanie plików cookie

Zakres akceptacji plików cookie możesz ustawić w swojej przeglądarce, zgodnie z ustawioną polityką cookie.

Polityka prywatności / cookies
Firma Wydawnictwo Oriin, właściciel serwisu {$site|editable}, dokłada wszelkich starań, aby Państwa prywatność była odpowiednio chroniona. W celu realizacji zgodnego z prawem, przejrzystego i bezpiecznego przetwarzania Państwa danych osobowych przyjmujemy niniejszą Politykę Prywatności, która obowiązuje od dnia 25 maja 2018 r. Polityka Prywatności odwołuje się do RODO, czyli Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych). Dokument określa jakie dane i na jakich zasadach przetwarzamy i jak dbamy o ich bezpieczeństwo i Państwa prawa.
§1 Administrator danych osobowych

Administratorem Państwa danych osobowych jest {$company . W przypadku dodatkowych pytań dotyczących przetwarzania Państwa danych osobowych oraz przysługujących Państwu praw, prosimy o kontakt drogą mailową: mail is empty}.

§2 Zakres, cele i podstawy prawne przetwarzania danych osobowych

W związku z tym, że poprzez serwis popko.pl umożliwiamy kontakt w różnych sprawach, przetwarzamy Państwa dane osobowe w różnych celach, w różnych zakresach i na różnych podstawach prawnych. W celu precyzyjnego przekazania informacji na temat przetwarzania Państwa danych osobowych pogrupowaliśmy je według celu przetwarzania danych:

  • świadczenie usług drogą elektroniczną
  • realizacja zamówienia / zlecenia klienta
  • marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
  • dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
  • wykrywanie botów i nadużyć w usługach
  • pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)

W przypadku danych osobowych pozyskanych w inny sposób, niż przez stronę popko.pl lub telefonicznie czy mailowo również przetwarzamy je wyłącznie w celu, w jakim zostały udostępnione i przez czas jaki jest konieczny do realizacji tego celu. W przypadku planowanej zmiany celu przetwarzania, zawsze pytamy właściciela danych osobowych o zgodę i informujemy o zmieniających się warunkach przetwarzania danych.

§3 Pliki cookies

Wykorzystujemy pliki cookies w celu zapewnienia poprawnego działania serwisu, a w szczególności dostosowania zawartości serwisu do preferencji użytkownika oraz optymalizacji korzystania z serwisu. W szczególności pliki te pozwalają rozpoznać podstawowe parametry urządzenia użytkownika (takie jak: typ urządzenia, rozdzielczość ekranu, kraj, z którego dochodzi do wejścia) i dzięki temu odpowiednio wyświetlić stronę internetową dostosowaną do jego potrzeb. Wykorzystujemy także cookies w celu zbierania ogólnych i anonimowych danych statystycznych za pośrednictwem narzędzi analitycznych i marketingowych:

  • Google Inc. z siedzibą w Mountain View, Kalifornia, Stany Zjednoczone. Aby dowiedzieć się więcej o polityce prywatności tego administratora kliknij tu: https://policies.google.com/privacy
  • Facebook Inc. z siedzibą w Menlo Park, Kalifornia, Stany Zjednoczone, Aby dowiedzieć się więcej o polityce prywatności tego administratora kliknij tu: https://www.facebook.com/policy.php
  • Twitter, Inc., 1355 Market Street, Suite 900, San Francisco, CA 94103 U.S.A., Aby dowiedzieć się więcej o polityce prywatności tego administratora kliknij tu: https://twitter.com/en/privacy

Podmioty wymienione w §3 są administratorem danych osobowych zawartych w plikach cookies w rozumieniu RODO. Mogą Państwo samodzielnie i w każdym czasie zmienić ustawienia dotyczące plików cookies, określając warunki ich przechowywania i uzyskiwania dostępu przez pliki cookies do urządzenia użytkownika. Zmiany ustawień można dokonać za pomocą ustawień przeglądarki internetowej. Ustawienia te mogą zostać zmienione w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików cookies bądź informować o każdorazowym zamieszczeniu cookies na Państwa urządzeniu. Szczegółowe informacje o możliwości i sposobach obsługi plików cookies dostępne są w ustawieniach przeglądarki internetowej. Mogą Państwo w każdej chwili usunąć pliki cookies, korzystając z dostępnych funkcji w przeglądarce internetowej, której Państwo używają. Ograniczenie stosowania plików cookies może wpłynąć na niektóre funkcjonalności dostępne na stronie internetowej.

§4 Państwa prawa związane z przetwarzaniem danych osobowych

Przysługuje Państwu prawo do:

  • dostępu do swoich danych osobowych,
  • sprostowania danych osobowych,
  • usunięcia danych osobowych,
  • ograniczenia przetwarzania danych osobowych,
  • przenoszenia danych osobowych,
  • wniesienia sprzeciwu do przetwarzania danych osobowych,
  • cofnięcia wcześniej wyrażonej zgody na przetwarzanie danych osobowych.

W celu skorzystać ze swoich uprawnień, prosimy o kontakt na adres mailowy: autor@popko.pl Jeżeli, występują Państwo do nas z żądaniem związanym z wykonaniem wymienionych powyżej praw, odpowiadamy na to żądanie niezwłocznie, nie później jednak niż w ciągu miesiąca po jego otrzymaniu. Jeżeli jednak – z uwagi na skomplikowany charakter żądania lub liczbę żądań – nie będziemy mogli spełnić Państwa żądania w ciągu miesiąca, spełnimy je w ciągu kolejnych dwóch miesięcy informując uprzednio o przedłużeniu terminu.

§5 Bezpieczeństwo Państwa danych

Jako Administrator Danych Osobowych danych osobowych dokładamy wszelkich starań, aby zapewnić bezpieczeństwo Państwa danych osobowych.

Zobowiązujemy się do:

zabezpieczenia danych przed ich udostępnieniem osobom nieupoważnionym, zabraniem przez osobę nieuprawnioną, zmianami, uszkodzeniem lub zniszczeniem, dopuszczenia do przetwarzania danych osobowych wyłącznie osób posiadających wydane przez nas upoważnienie, zapewnienia kontroli nad prawidłowością przetwarzania danych osobowych, prowadzenia ewidencji osób upoważnionych do przetwarzania danych osobowych, dochowania szczególnej staranności, aby osoby upoważnione do przetwarzania tych danych zachowały je w tajemnicy, również po zakończeniu realizacji Usługi, prowadzenia wymaganej przepisami prawa dokumentacji opisującej sposób przetwarzania powierzonych danych osobowych oraz środki techniczne i organizacyjne zapewniające ochronę przetwarzania tych danych, zapewnienia aby urządzenia i systemy informatyczne i telekomunikacyjne, służące do przetwarzania danych osobowych, były zgodne z wymogami Rozporządzenia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie dokumentacji przetwarzanych danych osobowych oraz warunków technicznych i organizacyjnych, jakim powinny odpowiadać urządzenia i systemy.

§6 Newsletter

Zaprenumerowanie elektronicznych i bezpłatnych newsletterów należących do Wydawnictwo Oriin wymaga podania w odpowiednim formularzu swojego adresu e-mail. Uzyskane w ten sposób dane są dodawane do listy mailingowej strony popko.pl zapisana na newsletter może się z niego wypisać klikając przycisk „anulować subskrypcję” na dole każdej wiadomości z newslettera. Newsletter wysyłany jest e-mailem. {company} zastrzega sobie prawo do wysyłania wiadomości, osobom, których dane kontaktowe posiada i które zgodziły się na przetwarzanie podanych danych w formularzach, zgodnie z Polityką Prywatności. Pod pojęciem wiadomość są rozumiane informacje odnoszące się bezpośrednio do jego serwisów, usług i produktów (np. zmiany, wewnętrzne promocje), niekomercyjne listy (np. życzenia, komentarze osobiste itp.) oraz informacje komercyjne (mailingi, promocje, reklamy, inne materiały marketingowe). Podmioty zlecające komercyjne mailingi nie mają wglądu w dane kontaktowe osób znajdujących się na listach adresowych popko.pl.

Później Chcę korzystać z serwisu i akceptuję