vimeo
youtube

Strona główna » Akademia Wiedzy Duchowej » CUDA Z JANEM » Rozświetlanie komórek

PobierzDrukuj

Rozświetlanie komórek

     Nareszcie ktoś normalnym językiem wytłumaczył nam cały sens Jezusowej modlitwy do Ducha Świętego, którą także autor zaleca odmawiać rano i wieczorem. Jak błogosławiony ona skutek przynosi i czym w rzeczywistość jest, dowiecie z umieszczonego poniżej filmowego materiału. My dodamy tylko, że nie ma ona nic wspólnego z klęcznikiem i paciorkami, jak to sugeruje Kościół, powołując się na Jezusa.

     Jest ona aktywnym strojeniem naszej istoty na dźwięki całej natury. Rzecz w tym, że nasze fizyczne i energetyczne powłoki bez przerwy są atakowane przez różnego rodzaju formy biologiczne i energetyczne. Gdy nasze ciała są silne, ich mechanizmy obronne w pełni utrzymują stan homeostazy, ale gdy spada siła obronna organizmu, wszystko, co do tej pory koczowało pod murami, nagle przystępuje do ataku i zwycięża. Ni stąd, ni zowąd pojawiają się nagle stany chorobowe i zawirowania w psychice. Można to przyrównać do esemesów, które nieustannie przenikają całą przestrzeń, także w nocy, wtedy gdy śpimy i pozornie jesteśmy na nie nieczuli. My, dusza, śpimy, ale nasze ciała wciąż są bombardowane. Należy przyjąć, że wszystko, co żyje w przestrzeni energetycznej, także ludzkie myśli, emocje i plany wobec naszej osoby, że to wszystko stale nas magluje na wszelkie sposoby. Organizm ludzki i ludzka energetyka jest do tego przyzwyczajona i nieźle się przed takimi atakami broni. Problemy zaczynają się wtedy, jak już wspomnieliśmy, gdy przez niedopatrzenie kruszeje zaprawa spajająca kamienie w naszych murach obronnych. Ale gdy człowiek rano i wieczorem stale się rozświetla, a więc przywraca harmonię w całej energetycznej i biologicznej strukturze, to nic nie jest w stanie tak gwałtownie się popsuć, by nie móc tego zawczasu naprawić. Trzeba jednak być w tym postanowieniu konsekwentnym. Samo odczucie swojej potęgi i bycie w idealnym zdrowiu może być złudne. Wróg nie śpi i bez przerwy drąży kanały. Trzeba dmuchać na zimne. Ten więc, kto systematycznie się rozświetla, nie tylko utrzymuje niezłą kondycję, ale i z większego potencjału mocy korzysta. Jest zwyczajnie silniejszy, przypomina wręcz pakera na sterydach. 
     

     Czas modlitwy też nie wziął się znikąd. Właśnie w czasie wieczornego przysypiania, jak i otwierania rankiem oczu, ludzka psychika jest częściowa wyłączona, umysł niemal śpi, za to świadomość jest wyraźnie bardziej aktywna, niż za czasu dominacji psychiki. I to ona, nie my, genialnie steruje procesem rozświetlania komórek. Autor pokazuje, jak to za pierwszym razem zrobić wspólnie z nim, ale potem, gdy nabierzecie wprawy, jak poczujecie bakcyla mocy, bez problemu będziecie mogli sami dalej to kontynuować. Tyle tonem wstępu. Zapraszamy do „modlitwy”, a zainteresowanych tematem do obszerniejszego tekstu zamieszczonego poniżej okienka z videoblogiem.

 

Rozświetlanie istoty ludzkiej

Sprężystość i rozświetlanie komórek

 

Rozświetlanie komórek >> 20-minutowa gimnastyka