Jesteś tutaj: Ważne Podziękowania

Podziękowania

Kim jest Zbigniew Jan Popko? Opinie osób, które skorzytały z uzdrawiania na odległość, uczestników warsztatów oraz tych, którzy korzystają z szerokiej bazy wiedzy w Akademii Wiedzy Duchowej jak i z przygotowanych medytacji znajdziesz w tym dziale.

Ty też możesz dodać swój wpis. 

ABY ZAMIEŚCIĆ PODZIĘKOWANIE SKORZYSTAJ Z FORMULARZA ZNAJDUJĄCEGO SIĘ Z LEWEJ STRONY.

(W wersji na komputer, okienko pod bocznym menu o nazwie "Nawigacja").

podziękowania Zbigniew Jan Popko

Zapraszamy do podzielenia się uwagami na temat skuteczności działań pana Zbigniewa, czy też informacjami o pracy nad sobą, której wiele osób się podejmuje, osiągając zdumiewające rezultaty. Do wypowiedzi zapraszamy także warsztatowców, jak i osoby zainteresowane poruszaną tutaj tematyką, a więc aktywnie korzystające z zamieszczonych na stronie informacji. Mamy nadzieję, że Wasze wypowiedzi pomogą innym podjąć słuszną decyzję co do spotkania się z autorem, jak i też rozwieją wszelkie wątpliwości ograniczające możliwość skorzystania z jego usług. Dlatego wasze słowo będzie nie tylko aktywnie wspierać potrzebujących, ale i uczestniczyć w ich powrocie do normalnego życia.

Przypominamy przy tym, że Zbigniew Jan Popko nie jest lekiem na całe zło, ale szerzona przez niego wiedza, jak i skuteczność jego wszelkich działań są tak zaskakujące i  nowatorskie, że powinny znaleźć swoje potwierdzenie także w tej zaproponowanej wszystkim formie kontaktu. Nie mamy czasu na przepisywanie listów, za które również dziękujemy, dlatego prosimy o elektroniczną formę kontaktu - poprzez formularz.


Podziękowania i opinie osób, które doświadczyły przemiany osobistej i duchowej

  Panie Zbyszku jest Pan w pelni tego slowa znaczeniu GENIALNY!...Potrafi Pan czynic cuda nie tylko w Polsce ale i na drugim koncu swiata...Bylam swiadkiem opetania bliskiej mi osoby, nikt nie potrafil pomoc. Moja kochana Przyjaciolka wziela sprawy w swoje rece i poprosila wowczas Pana o pomoc i dzieki Pana dzialaniom stal sie cud. Stalam sie naocznym swiadkiem ogromnej zmiany w przewidzianym przez Pana terminie. W chwili obecnej zycie nas wszystkich wrocilo do normalnosci. Jestem Panu przeogromnie wdzieczna i szczesliwa , ze uzdrowil Pan nasze zycie... Jestem pod wielkim wrazeniem Pana umiejetnosci...Ma Pan chody tam do Gory jak nikt inny...) Serdecznie Pana pozdrawiam z dalekiej Nowej Zelandii i raz jeszcze calym sercem najpiekniej jak potrafie DZIEKUJE!!!!    

Wdzieczna Kiwilandka, 2016-05-28

Witam, chciałbym gorąco podziękować, za wszystkie zmiany, które zaszły w moim życiu. Jestem naprawdę ogromnie wdzięczny za uratowanie-odzyskanie sensu mojego życia. Do jakiegoś jeszcze czasu, moje życie sypało się chyba w każdej dziedzinie. Ciągłe problemy, stres, niepowodzenia, już naprawdę odechciało mi się żyć, nic mi nie wychodziło, nic nie potrafiłem zmienić w swoim życiu. Jak tylko były jakieś promyki nadziei, to znów przychodziła taka burza, że się odechciewało wszystkiego. Nie potrafiłem, nie wiedziałem jak zmienić swoje życie,czułem się bezsilny i bezradny. Odwiedzałem psychologów, guru zmian osobowości, wróżki, uzdrowicieli wszelkiej maści... i nic. Niestety moje życie nie ulegało poprawie, towarzyszyła mi frustracja i ciągły ból, taki wewnętrzny, że nie mam wpływu na to co się dzieje-chciało mi się wyć i płakać, a w ogóle to najlepiej żeby się wszystko skończyło. Pewnego dnia przypadkiem, szukając czegoś tam w internecie, natknąłem się na nagrania Zbyszka Popko, obejrzałem, posłuchałem- zaciekawiło mnie. Postanowiłem zadzwonić i umówić się na uzdrawianie... Dziękuję Ci Zbyszku, bo wiem że ten dzień był dla mnie przełomowy,potrzebowałem jeszcze kilku wizyt, żeby całkowicie dojść do siebie, ale od tamtego czasu wszystko naprawdę zaczło mi się układać. Czułem ze zaczynam mieć wpływ, na to co się dzieje ze mną i z moim życiem. Powróciły mi chęci do życia, czułem że tym razem się uda. Po pół roku, zmieniłem prace na dużo lepszą, relację z rodziną poprawiły się o niebo. Wcześniej to był koszmar, często lepiej czułem się na zewnątrz, niż w własnym domu.Jednak to co najważniejsze to nauczyłem się prawdziwie modlić i otrzymywać podpowiedzi co i kiedy mam zrobić, jak się zachować, czego unikać, jak stać się lepszym człowiekiem,z kim nawiązać relacje a z kim nie. Dziękuję za to że dano mi szanse odnalezienia prawdy, dziękuję za to, że w końcu mam wpływ na własne życie, dziękuję za darmowe videoblogi, z których można tyle się nauczyć. Dziękuję Ci Boże, że spotkałem człowieka, który podał mi braterską dłoń.

Piotrek Saletnik, 2016-05-29

Kochany Zbysiu To Tobie należą się największe podziękowania, za to ze jesteś ,że służysz pomocą. Zawsze znajdziesz czas, żeby wysłuchać, wszystko "ponaprawiać” ‘żeby żyło się lepiej .Tak naprawdę to dziękuję Ojcu, że tak pokierował moim życiem,że znalazłam Ciebie i mogę spokojnie żyć ze świadomością, że jeśli są jakieś zawirowania w moim  życiu to jesteś TY i przez Twoje działania wszystko się zmienia. To dzięki TOBIE moje życie diametralnie się zmieniło. Mam świadomość,że pomimo wielu starań dalej jestem duchowym kaleką,ale wiem też dzięki pracy nad sobą i Twoim wskazówkom mogę być naprawdę dobrym człowiekiem i służyć ludziom. To Ty otworzyłeś mi oczy na drugiego człowieka,dzięki Tobie staram się dostrzegać w bliznim Boga,zrozumiałam co to znaczy kochać ,choć nie zawsze to wychodzi tak jak być powinno,ale jestem przekonana, że dzięki Tobie i wskazówkom na warsztatach postaram się to ogarnąć. To Tobie należą się największe podziękowania za to że poukładałam swoje rozsypane życie i osiągnęłam spokój a sam wiesz jak było. To Ty pomogłeś mi przejść przez najgorszy okres w moim życiu i tylko dzięki Tobie i Twoim radom nie popełniłam błędów ,które popełnia człowiek w rozpaczy i gniewie. Teraz mogę powiedzieć,że jestem szczęśliwym człowiekiem i odnalazłam swoją drogę w życiu a co najważniejsze po wielu poszukiwaniach znalazłam Boga. Dzięki Tobie wiem jak postępować w życiu,by nie krzywdzić innych,wiem że jestem na najlepszej drodze do zmiany tego co we mnie jest złe.Jeszcze nigdy w życiu nie czułam się tak bezpieczna.. Zbysiu, żadne słowa nie są wstanie wyrazić mej wdzięczności,dlatego powiem krótko DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKO I ZA TO ,ŻE JESTEŚ.

Beata z Katowic    , 2016-05-31

Witam, Pana Bardzo serdecznie dziękuję za pomoc w chorobie.Dzięki Panu wróciła mi radość życia.  Od pół roku zaczęły na mojej głowie robić się cieknące wrzody i zaczęłam łysieć.Lekarze przepisywali mi różne medykamenty, ale to nic nie pomagało, nawet nie zatrzymało choroby. Jedno Pana Działanie i po 3 dniach zobaczyłam, że wrzody na mojej głowie zrobiły się jakby wysuszone i zaczęły znikać. Po tygodniu już zaczęły powolutku zarastać włosami łysiejące miejsca.Teraz już nie ma śladu na mojej głowie po chorobie,Jestem szczęśliwa. Jeszcze raz serdecznie dziękuję Panu za uzdrowienie.Jest Pan cudownym człowiekiem i życzę Panu wszelkiego dobra i szczęścia,      

Anna P., 2016-06-01

Nie będę się rozpisywać, bo chciałem tylko zaznaczyć, że jak nie masz nadziei to jest jeszcze Popko. Odkąd Pana znam, to tak było. I nawet kiedy byłem u Pana poraz pierwszy to właśnie dlatego, że wszystko zawiodło i to był mój ostatni ratunek-niemal siłą zaciągnęła mnie do Pana moja znajoma... A potem jeszcze tyle razy mi Pan pomógł.  Pan zawsze przedstawi mi tyle rozwiązań, a przed wizytą u Pana wydaje się, że nie ma ani jednego! Chciałbym być takim jasnowidzem. Jak Pan to robi... nie wiem, bo mówi Pan, że "ściąga" tylko przekaz od Góry... Tylko. Dobre sobie. I to "tylko" - uratowało mnie od śmierci. Jarosław Kiedrzyński    

anonimowy, 2016-06-02

Czy ktoś zastanawiał się kiedyś nad losami osób, które żyjąc uczciwie starły się swoim życiu z przedstawicielami tego niewolącego nasze umysły systemu? Mówię tu o tych ludziach  kruszonych od dziecka przez rodziców, małżonków, przez nauczycieli - którzy mają zawsze rację i wsparcie systemu. Mówię  o ofiarach policjantów, sędziów, prokuratorów naginających w dowolny sposób prawo. Mówię też o niezależnych redaktorach uzależnionych od autocenzury mediów dla których pracują, o politykach, klerze, urzędnikach stających ponad prawem i ponad bronionymi przez nich wartościami, mówię tu o naprawdę wielu takich przypadkach z którymi spotykamy się na co dzień. Jakże jednak często zrezygnowani, upokorzeni, pokonani w tej nierównej walce upadamy nie podnosząc się już do końca życia. Lub tłumiąc w sobie doznany od swych oprawców ból niesprawiedliwości i nie potrafiąc zrozumieć tego prostego mechanizmu działania systemu, popadamy w uzależnienia lub wpadamy w jeszcze gorsze macki innych oprawców.  Ile takich osób jest? Każdy z czytających te słowa może oprócz siebie, bez większego problemu wskazać wielu podobnych sobie. Do kogo jednak mają zwrócić się Ci, których zawiedli już wszyscy, których nikt nie potrafił zrozumieć, ani wytłumaczyć im błędu swojego dotychczasowego myślenia i rozumowania? To nie miejsce by przytaczać tu swoje doświadczenia, ale chcę tu powiedzieć, że dzięki Zbyszkowi zrozumiałem, wybaczyłem i rozpoznałem po czynach tych którzy mnie zwiedli na mej drodze. Przez ponad 40 lat swego życia uznawałem za jedynie poprawne to, co szkiełko i oko mogło w sposób naukowy potwierdzić, uznawałem to, co nauka, czy ta cała machina wkładała mi w głowę. Za niepodważalne wartości duchowe uznawałem te, w których się urodziłem, bo uznając tzw. systemową tradycję, stanowiły one niepodważalną, choć w tym przypadku nieprzeniknioną przez naukę prawdę. Jedynie ślepą wiarą - która nakazywała ukorzyć zmysły i rozum - można było przyjąć to, czego ani logika, ani umysł nie był tu w stanie przeniknąć, więc przyjmował on te kanony za pewniki. Obserwując jednocześnie niestosowanie się do tych zasad i wartości ich wyznawców, umysł popadał w dziwny dotłumaczający to stan nazywany tolerancją – czyli np. co wolno wojewodzie to nie tobie... kasztelanie.  Jakie to więc wytłumaczenie? Żadne. Kiedy zbliżałem się do wieku zwanego na Śląsku abrahamowym, wydarzyło się coś, co pomogło mi odczuć na własnej skórze – czy rzeczywiście takim dojrzałym człowiekiem w tym świecie jestem (określenie to wzięło się ponoć z przypowieści o tym jak Jezus opowiada Żydom skomplikowane prawdy, a oni mu  ponoć na to odpowiedzieli Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś?. I to z szerokiej interpretacji tego tekstu zrozumiano, jako uznanie owego wieku za czas osiągnięcia już mądrości życiowej)   Już od dziecka wmawiano mi, że przystępując do komunii, bierzmowania - staję się dojrzałym świadomym katolikiem, otrzymując dowód osobisty - stawałem się dojrzałym, odpowiedzialnym obywatelem, uzyskując świadectwo dojrzałości - mogłem wybierać uczelnie, wstępując świadomie w związek małżeński - wychowywać dzieci, składając przysięgę wojskową - wziąć do ręki broń, a uzyskując dyplomy i tytuły różnych uczelni... robić taką samą wodę z mózgu innym.     Teraz mogę powiedzieć jedynie Boże dziękuję ci, że mnie uchroniłeś w porę od większych następstw mojej trwającej przez to dotychczasowe życie - iluzji dojrzałości takiej jak np. przekleństwo bodajbyś cudze dzieci uczył, czy przestrogi nie osądzaj innych - i w tej trudnej ziemskiej wędrówce doprowadziłeś mnie w końcu do Zbyszka POPKO.     Te wydarzenia z mojego życia, te doświadczenia - mogę teraz powiedzieć, że nie tyle wywróciły, ale postawiły na nogi moje rozumienie tego świata – i dzięki Zbyszkowi pozwoliły na szybsze poukładanie ich w nierozumianą i niezauważaną dotąd logiczną całość. I choć wiele w swoim życiu już zmieniłem, zrzucając czarne pęta podporządkowania, ciągle jeszcze widzę ile mam do zrobienia, by pomóc pełniej sobie i innym - tym, którzy tkwią nadal w iluzji własnej dojrzałości, doskonałości i chcą się jeszcze, zmienić, zrozumieć.     Łatwo po takich jak moje, życiowych przejściach z systemem, kościołem, rodziną, wylądować w szponach jakiejś sekty czekającej na takich pokrzywdzonych, zdesperowanych, zbuntowanych. Rozpoznałem je stosunkowo szybko po ich słowach i czynach i odrzuciłem, dzięki temu trafiłem dość szybko do Zbyszka - odzyskując tu kontrolę nad swym życiem, uzyskując wolność w dostępie do źródła prawdziwej Wiedzy o wszystkim dostęp do Duchowej Świątyni Serca i miasta Oriin.     Nie wiedziałem dotychczas, że coś takiego co nazywamy potocznie systemem, faktycznie istnieje i to w szerszym zakresie niż to sobie wyobrażamy. Nie wiedziałem że istnieje Świat Duchowy – choć wydawało mi się, że w Boga wierzę, chodząc do kościoła. Dlatego pamiętajmy, że jeśli nawet żyjemy już dosyć długo na tym świecie i nie napadł nas żaden bandyta, nie okradł żaden złodziej, a mimo to codziennie żyjemy w strachu przed policją i ich mandatami,  urzędem skarbowym i ZUS-em z ich karami, strachu przed komornikami, bankowymi kredytami i odsetkami, księdzem, donosicielami, politykami itd. itp. - to żyjemy w ciągłej iluzji tego świata i siebie. I nie dokonasz przyjacielu podstawowej przemiany w tym życiu – przemiany siebie - bez zrozumienia tego, bez wybaczenia, bez pokochania zagubionych w tym systemie swoich braci – czyli bez wiedzy i umiejętności które odkrywa dla Ciebie Zbyszek. Dziękuję Zbyszku za to, że było mi dane cię poznać.    

Paulek ze Śląska, 2016-06-04

Panie Zbigniewie- jak dobrze, że Pan robi cuda nawet przez telefon, nawet na Alasce. Niedługo wracamy z wyprawy, na pewno Pana odwiedzimy w Warszawie! Dzięki Panu cali i zdrowi.

Mirek i Polek, 2016-06-05

Ogromną wdzięczność mam do pana Zbyszka za działania na moją rodzinę. Dzięki niemu wnuczka została wyleczona z choroby krwi. Dziecko było w szpitalu i lekarzom nie udawało się uzyskać żadnej poprawy, a stan dziecka pogarszał się. Po jednym uzdrawianiu krew zaczęła się odbudowywać, a lekarze patrzyli na to ze zdumieniem. Drugie dziecko w rodzinie urodziło się dzięki uzdrawianiu przez pana Zbyszka ciąży, która nie rozwijała się prawidłowo. Dziecko urodziło się zdrowe i rośnie pięknie. Mnie pan Zbyszek wyleczył z boreliozy i pozostałości po niej- bólu stawów. Pokazał na czym polega rozwój duchowy, co odmieniło moje życie , w którym wszystko zaczęło się dobrze układać, a także pozwoliło na nowo odnaleźć Boga. Ogromny szacunek i wdzięczność Panie Zbyszku dla pana ciężkiej pracy i dążenia aby ten świat był lepszym miejscem.  

Joanna  , 2016-06-06

Ostatnie Warsztaty na których byłam, otowrzyły mi oczy. Za każdym razem wynoszę z nauk coś nowego. Tym razem temat spotkania był strzałem prosto w moją sytuację życiową. Miałam wrażenie, że Zbyszek mówi do mnie i o mnie... choć mam świdomość, że osób w podobnej żyjących w "rzeczywistości" było na sali więcej. Dziękuję Zbyszkowi, za pokazanie mi PRAWDY.  I prosze o więcej -)

Warsztatowiczka    , 2016-06-07

Panie Zbyszku, Szłam sceptyczna na wizytę bardziej z rozpaczy niż wiary w uzyskanie pomocy. Po wizycie jestem w szoku. Siły dręczące ustały, pojawiła sie trzeźwość i siła jasności umysłu i czystość emocji. Niechciany bagaż zniknął, a wiara we własne siły wróciła. Dziękuję. Jest Pan Posłańcem Góry i niweluje Pan siły zła, a ściąga Dobro i toruje ścieżkę. Ogromnie dziękuję.    

Monika, 2016-06-09

Kilkanaście lat próbowałem wyleczyć się z hemoroidów. Stosowałem środki konwencjonalne i niekonwencjonalne. Nic nie pomogło, choć były okresy odczuwalnej poprawy. W czasie nawrotu choroby bywało i tak, że krew plamiła spodnie. Dopiero pan zdjął ze mnie ten czar. Już na drugi dzień po usunięciu programu klątwy poczułem się lepiej. Nie tylko ciało wracało do zdrowia, ale i ja. Poprawiła mi się fizyczna kondycja i odzyskałem psychiczną równowagę. Dopiero wtedy zdałem sobie sprawę z tego, w jakie macki zwątpienia i pesymizmu wtrąciły mnie stany chorobowe. Po wyczyszczeniu odnowiłem relacje z żoną i dziećmi, a praca przestała mnie stresować. Całkowicie odżyłem. Hemoroidy zniknęły po którymś tam zabiegu, bodajże czwartym, ale zadowolony z życia przestałem na nie zwracać uwagę. Już nie mogły nade mną panować. W tym miejscy nie wiem, za co mam panu podziękować, czy za wyleczenie z choroby fizycznej, czy też psychicznej, albo jak to pan nazywa egzystencjalnej. Ale chciałem to zrobić i wreszcie mi się udało.    

anonimowy, 2016-06-10

Panie Zbyszku Serdecznie dziękuję za uzdrowienie mojej mamy. Od wielu lat chorowała na serce. Jej stan się ciągle pogarszał, aż do momentu gdy poprosiłam Pana o działanie. Mama wybierała się na operację, bo miała niedomykalność zastawek 3- ego stopnia. Badanie kontrolne, po Pana działaniu, wykazało, że zastawki tylko leciutko się nie domykają, co oczywiście nie kwalifikuje się na operację. Mama lepiej się czuje. Bardzo serdecznie dziękuję.    

Anna, 2016-04-20

Następna strona

Dodaj podziękowania

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez popko.pl
Treści mają charakter paramedyczny. Nie zastępują porady lekarskiej. Kopiowanie i rozpowszechnianie materiałów zamieszczonych na portalu jest wskazane, tylko i wyłącznie z podaniem aktywnego linka popko.pl jako źródła. Nazwa serwisu, jego koncepcja, wygląd graficzny, oprogramowanie oraz baza danych podlegają ochronie prawnej.
popko.pl 2026